REKLAMA

Opiekun domku rodzinnego mojego męża zobaczył mnie i zapytał: „Czy twój mąż nie mówił ci, co się tu wydarzyło zeszłego lata?”

REKLAMA
Opiekun domku rodzinnego mojego męża zobaczył mnie i zapytał: „Czy twój mąż nie mówił ci, co się tu wydarzyło zeszłego lata?”
REKLAMA

Stał za szopą i rąbał drewno.

Podniosłem zdjęcie.

„Czy Elena była tu zeszłego lata?”

Zatrzymał się.

Przez chwilę widziałem, że zastanawiał się, ile kłopotów chce sobie sprawić.

Potem powiedział: „Tak”.

„Jak długo?”

“Kilka tygodni.”

„Z Markiem?”

Frank skinął głową.

Moje myśli powędrowały w oczywiste miejsce.

„Więc mnie zdradzał?”

“NIE.”

Ta odpowiedź jeszcze bardziej mnie zdezorientowała.

“Jesteś pewien?”

“Bardzo.”

„To dlaczego mieszkała tu z nim inna kobieta?”

Frank wbił siekierę w pień.

„Nie po to przyszła.”

„To dlaczego przyszła?”

Spojrzał w stronę chaty.

„Przyszła, bo obiecał jej to twój mąż”.

“Co jej obiecałeś?”

Frank pokręcił głową.

„To jest coś, co on sam musi ci powiedzieć”.

„Najwyraźniej Mark uznał, że nie muszę nic wiedzieć”.

Frank westchnął.

„To niech ci powie.”

„Co się wydarzyło zeszłego lata?”

Wytarł ręce o dżinsy.

„Elena pojawiła się zła. Mark pojawił się trzy dni później. Kłócili się przez dwa tygodnie”.

“O?”

“Chatka.”

“Dlaczego?”

Frank spojrzał na mnie długo.

“Zapytaj, kto jest właścicielem.”

Spojrzałam na niego.

„Mark jest właścicielem.”

Frank nic nie powiedział.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA