W pierwszy spokojny poranek wiosny siedziałem z ojcem w ogrodzie przy kaplicy. Róże znów kwitły.
„Tęsknisz za nim?” zapytał.
„Tęsknię za tym, kim go uważałem”.
Następnie spojrzałem w stronę oświetlonej słońcem siedziby głównej, znajdującej się za drzewami.
„Ale w końcu wiem, kim jestem.”






