„O nic nie proszę” – powiedział. „Po raz pierwszy naprawdę decydujesz”.
To była prawdopodobnie pierwsza całkowicie szczera rzecz, jaką powiedział odkąd go poznałam.
I wtedy zrozumiałem:
Ktoś może uratować ci życie, nadużywając twojego zaufania — i nie jesteś mu winien tego samego za obie rzeczy.






