Następnie położyła na stole kolejny dokument.
Projekt petycji o ustanowienie nade mną opieki.
Roman wyglądał nieszczęśliwie.
„Mama nie powinna być sama”.
Przez chwilę prawie pozwoliłem Bennettowi mówić.
Wtedy przypomniałem sobie o Walterze.
I przypomniałam sobie, że każdy w tej rodzinie przez ostatnie dwa tygodnie dochodził do wniosku, że potrzebuję kogoś, kto przemówi w moim imieniu.
Więc sama otworzyłam torebkę.
„Zanim ktokolwiek cokolwiek podpisze, chcę, żebyś coś zobaczył.”
Położyłem na stole dokument pełnomocnictwa dla Denise.
Następnie wskazałem na sekcję notarialną.
„To rzekomo zostało poświadczone notarialnie tydzień przed pogrzebem Waltera”.
Roman wpatrywał się w to.
„Nie zauważyłem tego.”
„Nie byłem nawet w pobliżu notariusza”.
Denise zacisnęła usta.
Następnie położyłem obok wyciąg z konta maklerskiego.
„Denise znała również dokładne saldo mojego prywatnego konta”.
Spojrzałem na Romana.
„Ponieważ mój syn dał jej te oświadczenia”.
Roman zbladł.
„Nie wiedziałem, co ona robi”.
„Wierzę ci.”
Spojrzał na Denise.
„Powiedziałeś mi, że pomagasz mamie.”
Denise go zignorowała.
Bennett pochylił się do przodu.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






