Byłam dla niego wygodnym zastępcą, podczas gdy czekał na osobę, z którą naprawdę chciałby się ożenić.
Nie płakałam. Robiłam to już wcześniej, po cichu, pod prysznicem przez cały tydzień. Zamiast tego wstałam, poszłam do kuchni i zrobiłam nam obojgu kolejną filiżankę kawy.
„Dokończmy pakowanie” – powiedziałem.
Jane przyglądała mi się uważnie. „Wszystko w porządku?”
„Będę.”

Część szósta: Złożony list
W poniedziałek wieczorem przeprowadzka już się odbyła, a kartony czekały już w nowym mieszkaniu. Ściany były puste. Mój klucz leżał na blacie kuchennym, złożony w jedną kartkę papieru.
Luke miał wrócić do domu następnego wieczoru. I po raz pierwszy od lat wiedziałem dokładnie, co chcę powiedzieć.
Dokładnie tydzień po telefonie mój chłopak wszedł do mieszkania, spodziewając się zwyczajnego wieczoru. Nagle stanął jak wryty. Mieszkanie było w połowie puste. Moje rzeczy zniknęły. Klucz leżał na blacie, na jednym złożonym liście. Siedziałam na kanapie w płaszczu i czekałam.
„Emma. Co to jest?”
„Słyszałem cię, Luke. W zeszłym tygodniu. Rozmawiałem przez telefon z Donaldem.”
Jego twarz zbladła. „Co słyszałeś?”
„Twoje dokładne słowa brzmiały: »Ona nie nadaje się na żonę«. Osiem lat i to właśnie tym dla ciebie jestem”.
„Kochanie, nie, to był żart! Donald mnie naciskał. Wiesz, jaki on jest. Podrywał mnie od miesięcy; słyszałaś, jak gada”.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






