„Było tłoczno. Musiałbym sprawdzić dziennik.”
„Czy w tym czasie były tam inne noworodki?”
Pielęgniarka zawahała się.
“Jeszcze jeden, tak mi się wydaje.”
Denise spojrzała na nią.
“Myślisz?”
„Było tłoczno. Musiałbym sprawdzić dziennik.”
Denise wyszła na korytarz.
Dziesięć minut później Denise wróciła z administratorem.
Przez uchylone drzwi usłyszałem, jak mówi: „Nikt nie rusza żadnego z niemowląt, dopóki wszystkiego nie sprawdzimy”.
Albo niemowlę.
Caleb też to usłyszał.
Usiadł obok mnie.
„Jest jeszcze jeden” – powiedział.
Nie odpowiedziałem.
Dziesięć minut później Denise wróciła z administratorem.
Spojrzałem na dziecko śpiące obok mnie.
„W sali egzaminacyjnej była jeszcze jedna dziewczynka” – powiedziała Denise. „Urodziła się wkrótce po twojej córce”.
„Gdzie ona jest?” zapytał Caleb.
„Z rodzicami”.
“Czy oni wiedzą?”
„Rozmawiamy z nimi teraz”.
Spojrzałem na dziecko śpiące obok mnie.
„Obrączka na tym dziecku jest zgodna z twoimi danymi.”
„A zespoły?”
„Obrączka na tym dziecku jest zgodna z twoimi danymi.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






