Jeśli ktoś mnie zapyta o karmę, nie pokażę mu jego zdjęcia policyjnego.
Mówię im tak:
Karmą jest to, że odchodzę z tego świata ze zdrowiem, dziećmi i nienaruszoną uczciwością.
Straciłam męża i siostrę.
Karma polega na tym, że siedzi w sądzie i tłumaczy, na co poszły wszystkie pieniądze.
Straciłam męża i siostrę.
Okazuje się, że lepiej mi bez obu.
Gdybyś mógł dać jedną radę każdemu z tej historii, co by to było? Porozmawiajmy o tym w komentarzach na Facebooku.
Jeśli Ci się podobało, to może spodoba Ci się też ta historia o mężczyźnie, który ciągle powtarzał żonie, że zamknięty pokój w jego domu to jego biuro, aż w końcu kobieta weszła do pokoju.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





