Katya weszła do pokoju, wzięła teczkę i sprawdziła, czy wszystko jest na swoim miejscu.
Kiedy wyszła, zapytał:
— Wrócisz, jeśli porozmawiam z mamą?
Katya pokręciła głową.
– Nie, żeby rozmawiać.
– A w jakim celu?
— Dla dobra czynów.
Etap 6. „Podczas gdy moja teściowa uczyła syna, jak się mnie pozbyć, ja po cichu przelewałem swoją pensję na inną kartę, już trzeci miesiąc z rzędu”.
Pierwsze dwa tygodnie po przeprowadzce były niezwykłe.
Katia obudziła się w nocy w ciszy. Myślała, że Dima wejdzie do kuchni i zapyta, dlaczego stół nie został sprzątnięty. Z przyzwyczajenia ugotowała za dużo jedzenia, a potem przypomniała sobie, że teraz mieszka sama.
Ale stopniowo niepokój zaczął ustępować.
Zaczęła zostawać po godzinach w pracy, nie mówiąc nikomu, gdzie była. Podjęła się nowego projektu i zaczęła nad nim pracować wieczorami. Kupiła krzesło, o którym marzyła, ale wcześniej uważała je za zbyt drogie.
Pewnego dnia Dima do niej zadzwonił.
– Mamę przyjęto do szpitala.
Katya zamarła.
– Co się stało?
— Presja. Była bardzo przestraszona.
– Gdzie jesteś?
Nadał nazwę szpitalowi.
Katia przyjechała godzinę później. Nina Siemionowna leżała pod kroplówką. Widząc Katię, odwróciła się.
– Po co przyszedłeś? Zostawiłeś nas.
– zawołał Dima.
„Teraz robi wszystko sam. Zajmuje się mną, gotuje, sprząta. To właśnie osiągnąłeś.”
Katia spojrzała na Dimę. Naprawdę wyglądał na wyczerpanego: nieogolony, z cieniami pod oczami.
„Potrzebujesz stałej pomocy” – powiedziała Katia. „Nie tylko Dima i nie tylko ja”.
– Nie wpuszczę obcej kobiety.
– W takim razie zaproś krewnego lub zamieszkaj z synem.
— Nie ma dla mnie miejsca w jego mieszkaniu?
„Jest miejsce. Ale wspólne życie jest możliwe tylko przy wzajemnym szacunku”.
Nina Siemionowna odwróciła się.
– Stawiasz warunki osobie chorej.
– Nie. Ja ustalam warunki swojego życia.
Dima spojrzał na nich oboje.
– Mamo, Katia ma rację. Nie dam sobie rady sama.
Po raz pierwszy Antonina Siergiejewna nie protestowała.
Kilka dni później znaleźli pielęgniarkę. Kobieta okazała się spokojna, doświadczona i cierpliwa. Stopniowo Nina Siemionowna przyzwyczaiła się do niej.
A Katia przychodziła nadal – nie jako służąca czy winna synowa, ale jako osoba, która pomagała, jak tylko mogła.
Etap 7. „Podczas gdy moja teściowa uczyła syna, jak się mnie pozbyć, ja po cichu przelewałem swoją pensję na inną kartę już trzeci miesiąc z rzędu”.
Dima zaczął chodzić do psychologa sam.
Miesiąc później zaprosił Katię na spotkanie.
Wybrali małą kawiarnię niedaleko jej pracy.
„Zdałem sobie sprawę, że moja matka zawsze podejmowała za mnie decyzje” – powiedział. „A ja jej na to pozwalałem”.
– To prawda.
– Ale nie znałem innego sposobu.
– Teraz już wiesz?
– Uczę się.
Katia milczała.
„Chcę, żebyś wrócił” – kontynuował. „Ale wiem, że słowa tego nie zrobią”.
– Co zamierzasz zrobić?
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






