Najwyraźniej go to martwiło.
Nie dlatego, że oczekiwał specjalnego traktowania.
Bo on również inaczej wyobrażał sobie tę konfrontację.
Może myślał, że Owen wykorzysta tę okazję.
Aby coś udowodnić.
Owen po prostu wykonał swoją pracę i pozostał na swoim miejscu.
Tata spojrzał w stronę drzwi.
„Jeden z terapeutów powiedział, że Owen ją szkolił, kiedy zaczynała.”
„Nie wiedziałem tego.”
„W tych stronach wszyscy go szanują”.
Czekałem.
Wtedy tata powiedział:
„Nigdy nie powiedziałem, że jest kiepski w swojej pracy”.
I tak to się stało.
Opór.
Prawie się uśmiechnąłem.
„Nie. Nazwałeś go bezużytecznym tylko w obecności jego syna.”
Szczęka taty się zacisnęła.
„Nie to miałem na myśli.”
„Co miałeś na myśli?”
„On nie zapewnia mi tego, czego moim zdaniem powinien oczekiwać mąż”.
„Więc powiedz to.”
„Właśnie to zrobiłem.”
„A teraz zrozum, że sposób, w jaki według ciebie mąż powinien zapewniać byt, nie jest regułą obowiązującą w moim domu”.
Mama spojrzała na nas.
Tata odwrócił się w stronę okna.
Rozmowa zakończona.
To było w porządku.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






