Przez kilka sekund po prostu na nią patrzyłam.
Potem wyskoczyłam z samochodu.
„Sophie?”
Jej twarz pobladła.
„Cześć, mamo.”
Powoli podeszłam do niej.
„Czyje to dziecko?”
Noworodek był owinięty jasnym kocykiem i nie mógł mieć więcej niż kilka tygodni.
Sophie przycisnęła go mocniej do siebie.

„Możemy po prostu wsiąść do samochodu?”
„Nie. Gdzie jest jej matka?”
Sophie obejrzała się w stronę ośrodka.
Jej dolna warga zaczęła drżeć.
„Mamo…”
„Wieziemy to dziecko gdzieś?”
Pokręciła głową.
„To dlaczego ją trzymasz?”
Jej oczy wypełniły się łzami.
W końcu wyszeptała:
„Mamo… teraz ona jest moja.”
Poczułam, jak ściska mnie w żołądku.
„Sophie, ty nie byłaś w ciąży.”
„Wiem.”
„Więc mi to wyjaśnij.”
Zaczęła płakać.
A potem powiedziała coś, co zmroziło mi krew w żyłach.
„Jej matka jest moją siostrą.”
Patrzyłam na nią osłupiała.
„Co?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






