— Wszystko policzyłam — powiedziałam spokojnie. — Czterysta pięćdziesiąt tysięcy pesos, które ode mnie pożyczyłeś.
Comiesięczne przelewy. Wydatki na nagłe sytuacje. Rachunki, które brałam na siebie, bo ciągle powtarzałeś, że twoja rodzina ma problemy finansowe.
Ricardo zaczął przeglądać dokumenty. Z każdą kolejną kartką jego twarz zmieniała się coraz bardziej.
Na końcu podałam mu jeszcze jeden dokument. — Raty za dom, które przez ostatnie dwa lata opłacałeś? Ja również dokładałam do nich pieniądze.
Wczoraj odkryłam, że ta nieruchomość nawet nie jest zarejestrowana na twoją matkę.
W pokoju zapadła kompletna cisza.
Mariana, która weszła za nimi, nagle pobladła. Spojrzałam prosto na Ricarda.

— Nie ożeniłeś się ze mną dlatego, że mnie kochałeś. Poślubiłeś mnie, bo byłeś przekonany, że zawsze będę dawała ci wszystko, czego zażądasz.
W jego oczach pojawiła się złość. — Chcesz zniszczyć nasze małżeństwo przez pieniądze?
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






