„Powiedziałeś mi, że ona umarła.”
Jego oczy wypełniły się paniką.
„Avery, próbowałem cię chronić.”
„Od mojego własnego dziecka?”
Marilyn opadła na krzesło.
Natalie patrzyła na Daniela, jakby widziała go po raz pierwszy.
Głos generała Hale’a stał się cichszy.
„Wróciliśmy do sprawy, gdy w wyniku przeglądu awansów pani męża pojawiły się nieregularne rejestry dostępu”.
Spojrzałem na Daniela.
Każda zdrada nagle stawała się mniejsza od tej.
Romans.
Pieniądze.
Kłamstwa.
Wszystko to spłonęło pod ciężarem jednej nie do zniesienia prawdy.
Gdzieś tam moja córka żyła.
A Daniel wiedział.
Podszedłem wystarczająco blisko, by tylko on mógł mnie usłyszeć.
„Gdzie ona jest?”
Jego twarz się zmarszczyła.
Zanim zdążył odpowiedzieć, światła na sali balowej zamigotały.
Raz.
Dwa razy.
Następnie w pokoju włączyły się wszystkie ekrany.
Na ścianie projekcyjnej za sceną wyświetlano obraz wideo.
Kobieta siedziała w cieniu, jej głos był zniekształcony.
„Komandorze Mitchellu” – powiedziała – „jeśli chcesz odzyskać swoją córkę, nie ufaj generałowi Hale’owi”.
W pokoju zapadła grobowa cisza.
Następnie kamera się przesunęła.
Na ekranie pojawiła się dłoń małej dziewczynki ściskającej srebrny wojskowy nieśmiertelnik.
Mój nieśmiertelnik.
Obraz wideo stał się czarny.
Jedno zdanie pozostało świecące na ścianie:
Zapytaj Daniela, co handlował.






