Ethan zignorował ją i usiadł naprzeciwko mnie.
„Popełniłem błędy”.
„Niewłaściwie wykorzystałeś pieniądze firmy”.
„Nic nie ukradłem.”
„W takim razie wyjaśnij North Shore.”
Wydechnął.
„Został stworzony jako specjalistyczny podmiot inwestycyjny”.
„Po co?”
„Przyszła szansa”.
„Apartament w Miami?”
Jego twarz się napięła.
„Tę nieruchomość można by przeznaczyć na działalność deweloperską.”
Daniel wpatrywał się w niego.
„Oczekujesz, że uwierzymy, że kupiłeś dwupokojowe mieszkanie z widokiem na ocean za pośrednictwem firmy, którą osobiście kontrolujesz, żeby móc przyjmować klientów z branży produkcyjnej?”
Ethan zmienił taktykę.
„Hartwell miał opóźnienie. Pieniądze zostałyby zwrócone, zanim ktokolwiek by się o tym dowiedział”.
Wyraz twarzy Rebekki się nie zmienił.
„To nie oznacza, że jest to dozwolone”.
Ethan znów na mnie spojrzał.
„Natalie powiedziała mi, że budynek jest czysty.”
I tak to się stało.
Jego pierwsza próba wrzucenia jej pod autobus.
Przypomniało mi się zaskoczone pytanie Natalie zadane na korytarzu.
*Inne kobiety?*
„Czy Natalie kazała ci też spać z klientami?”
Ethan zamarł.
„Vanessa powiedziała mi wszystko.”
Odchylił się do tyłu.
W końcu mruknął: „Vanessa to recepcjonistka, która chowa urazę”.
Daniel sięgnął po jakiś dokument.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






