REKLAMA

Rodzina mojego męża zebrała się, żeby zdecydować, jak mamy żyć. Nie sprzeciwiałam się – pokazałam im tylko jeden dokument.

REKLAMA
Rodzina mojego męża zebrała się, żeby zdecydować, jak mamy żyć. Nie sprzeciwiałam się – pokazałam im tylko jeden dokument.
REKLAMA

Wyjęła kartkę z tytułem i położyła ją przed Siergiejem.

Przeczytał pierwszy wers i zamarł.

„Co to jest?” zapytała Irina.

Siergiej nie odpowiedział.

Tanya powiedziała:

— Pozew o rozwód. Kopia. Oryginał zostanie złożony w sądzie jutro.

Ludmiła Wasiliewna powoli podniosła się z krzesła.

— Zwariowałeś?

– NIE.

— Z jakiego powodu? Bo chcemy pomóc twojej rodzinie?

– Nie. Bo twoja rodzina w naszym małżeństwie stała się czymś więcej niż tylko my dwoje.

Siergiej drżącymi palcami wziął dokument.

— Czy sam o wszystkim decydowałeś?

– Tak.

– A ty nawet ze mną nie rozmawiałeś?

„Mówiłam przez cztery lata. Ty milczałeś albo odpowiadałeś: »Mama wie najlepiej«”.

– Mogę się zmienić.

– Gdy?

– Teraz.

— Dlaczego teraz?

Siergiej otworzył usta i znowu je zamknął.

Odpowiedź była oczywista.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA