Mitchell zastanawiał się, ile razy pomylił spokój z niewinnością.
„Jakieś wieści o Cole’u?” – zapytał Reed pod koniec.
W pokoju zapadła cisza.
Mitchell wpatrywał się w leżący przed nim schowek. „Dochodzenie prawne trwa”.
„Media nie odpuszczają.”
“NIE.”
Reed westchnął cicho. „Wstyd. Te sprawy trafiają do sądu opinii publicznej i nagle wszyscy zapominają, że dwunastu przysięgłych wysłuchało dowodów”.
Mitchell spojrzał w górę.
Ich oczy się spotkały.
Po raz pierwszy Mitchell zauważył coś, na co nigdy wcześniej nie zwracał uwagi. Reed nie wyglądał na zaciekawionego, rozmawiając o Gavinie Cole’u. Wyglądał na zirytowanego.
Jakby problemem nie była niepewność.
Jakby problemem była przerwa.
Po spotkaniu Reed został na dłużej.
„Robert” – powiedział, wykorzystując poufałość starych kolegów – „wszystko w porządku?”
“Dlaczego?”
„Wyglądasz na wyczerpanego.”
Mitchell zamknął teczkę. „Długi tydzień”.
„Ta dziewczyna naprawdę ci podpadła, prawda?”
Puls Mitchella utrzymywał się na stałym poziomie. „Dziecko zgłosiło się z informacją”.
„Dziecko, które miało trzy lata, gdy doszło do przestępstwa”.
„Cztery.”
Reed uśmiechnął się lekko. „Dobra. Cztery.”
Korekta była delikatna, ale Mitchell wyczuł jej ostrość.
Reed podszedł bliżej. „Mówię tylko, żebyście byli ostrożni. Prawnicy kochają historie. Reporterzy kochają łzy. Ale historie i łzy nie zmienią dowodów w postaci krwi”.
„Nie” – powiedział Mitchell. „Nie. Ale brak dowodów już tak”.
Coś błysnęło w oczach Reeda.
Trwało to mniej niż sekundę.
A potem zniknęło.
„Brak dowodów?” zapytał Reed.
Mitchell nie spuszczał z niego wzroku. „Ogólny problem”.
Reed powoli skinął głową. „Cóż, obawy powinny być przekazywane właściwymi kanałami”.
„Zrobią to.”
„Nie chciałbym, żeby to miejsce zostało zniszczone przez spekulacje”.
„To miejsce może przetrwać spekulacje”.
Uśmiech Reeda zniknął. „Czy przetrwa skandal?”
Mitchell nie odpowiedział.
Reed opuścił pokój, stawiając kroki powoli i spokojnie.
Dopiero gdy drzwi się zamknęły, Mitchell pozwolił sobie na oddech.
Tego popołudnia Gavin został przeniesiony do innej dzielnicy mieszkalnej pod oficjalnym wyjaśnieniem „przeglądu administracyjnego”. Mitchell osobiście podpisał nakaz i ograniczył dostęp do danych do trzech zaufanych funkcjonariuszy.
Gavin natychmiast zauważył zmianę.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






