REKLAMA

Tata wyrzucił mnie z domu na święta, więc obciąłem wszystkie rachunki i patrzyłem, jak ich życie się rozpada

REKLAMA
Tata wyrzucił mnie z domu na święta, więc obciąłem wszystkie rachunki i patrzyłem, jak ich życie się rozpada
REKLAMA

„Johanna. Chyba grzebie w starych zeszytach mamy. Ciągle krzyczy, że musi odzyskać to, co należy do rodziny”.

Zamknęłam oczy i poczułam bolesny ucisk w klatce piersiowej.

„Widziałeś go korzystającego z komputera przez cały ranek?”

„Cały czas próbuje się zalogować i przeklina, gdy mu się nie udaje”.

Gorzko się zaśmiałem.

„Dobrze. Alerty działają.”

„Jonah” – powiedział powoli Tyler. „Zaczyna gadać dziwne rzeczy, że ta dziewczyna myśli, że jest nim, a ja sprawię, że tego pożałuje. Trochę się boję”.

Ścisnąłem telefon.

„Jeśli wydarzy się coś dziwnego, zamknij drzwi i natychmiast do mnie zadzwoń.”

„Mam. Mam. Będę miał telefon przy sobie całą noc.”

Rozłączyłem się, wróciłem do swojego konta bankowego, zwiększyłem poziom bezpieczeństwa i zablokowałem wszystkie urządzenia zagraniczne.

Ponownie zmieniłem hasło, tym razem składające się z 16 znaków, pełnych symboli specjalnych i powiązałem wszystko z weryfikacją odcisku palca.

Nie będzie już żadnych luk.

Tej nocy nie spałem dobrze.

Poczułem w piersiach nieprzyjemny niepokój, miałem wrażenie, że to jeszcze nie koniec.

I miałem rację.

Następnego ranka, gdy tylko wyszłam z łazienki, Marissa zawołała mnie z salonu.

„Joanno, ktoś puka do drzwi.”

Wybiegłem, mając jeszcze mokre włosy, i zobaczyłem jej napiętą twarz.

„Kto tam?”

„Nie jestem pewien, ale wali mocno.”

Podkradłem się do wizjera.

Moje serce stanęło.

To był mój ojciec.

Stał na korytarzu, walił pięściami w drzwi, miał przekrwione oczy i jego głos rozbrzmiewał echem.

„Janna, otwórz. Myślisz, że możesz po prostu odejść?”

Marissa spojrzała na mnie przerażona.

„Czy dzwonisz na policję?”

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA