„Nie wracaj. Nie przeżyjesz.”
W pomieszczeniu rozległy się westchnienia.
Potem nastąpiło drugie nagranie.
Głos Margot: „Kiedy ona odejdzie, sprawę dziecka będzie można wytłumaczyć”.
Głos Victora: „Burza wszystko zniszczy”.
Claire zatoczyła się do tyłu, jakby została uderzona.
Zwróciłem się do niej. „Wiedziałaś o kontach. Wiedziałaś o ubezpieczeniu. Ale czy wiedziałaś, że on planuje wpisać cię jako beneficjenta?”
Jej twarz stała się pusta.
Ekran się zmienił.
Przelewy bankowe. Sfałszowane podpisy. E-maile. Zmiany w ubezpieczeniu. Moje zdjęcia medyczne. Śnieg. Krew. Raport policyjny. Nakaz aresztowania.
Victor rzucił się w stronę projektora.
Detektyw złapał go za ramię.
„Nie możesz tego zrobić!” krzyknął Victor.
„Już to zrobiłem” – powiedziałem.
Margot wycelowała we mnie drżącym palcem. „Ty mały, mściwy…”
„Uważaj” – powiedziałem. „Twój mikrofon jest nadal włączony”.
Nerwowy śmiech rozległ się po sali balowej.
Rowan zrobił krok naprzód. „Victorze Ardenie, jesteś aresztowany za usiłowanie zabójstwa, napaść z użyciem przemocy, oszustwo, kradzież tożsamości i spisek. Margot Arden, jesteś aresztowana za spisek i utrudnianie śledztwa”.
Usta Victora otwierały się i zamykały.
Cały jego urok, wszystkie pieniądze, cały wyreżyserowany smutek – przepadły.
Claire zerwała welon. „Mówiłeś, że uciekła!”
Victor odwrócił się w jej stronę. „Claire, posłuchaj…”
„Nie” – warknęła. „Słuchałam wystarczająco długo”.
Gdy detektywi przeciągnęli go obok mnie, w końcu przestał udawać.
„Zniszczyłeś mnie” – warknął.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






