Pocierał kark, twarz miał ściągniętą od kurzu z warsztatu.
„Gdzie jest poczta, Eleno?” zapytał Carlos.
„W mikrofalówce” – powiedziałem.
Rosa wzięła talerz i wróciła w stronę schodów, kołysząc biodrami pod szlafrokiem.
Kiedy to robiła, dom wydawał się mniejszy.
O godzinie szóstej wieczorem wiatr wiejący od ulicy pachniał mokrymi liśćmi klonu.
Carlos siedział na najwyższym stopniu ganku, trzymając pudełko z lunchem między butami.
„Kupiła trzy pudełka w domu towarowym w centrum miasta” – powiedział Carlos niskim i płaskim głosem.
„Jedwabne bluzki” – dodał. „Jaskrawoczerwone”.
„Ona ma pięćdziesiąt lat, Carlosie” – powiedziałem, siadając o stopień niżej. „Daj jej się bawić”.
„Ona nie ma pieniędzy na jedwab” – powiedział.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






