REKLAMA

Trzyletnia córka gospodyni malowała mi całą twarz, podczas gdy udawałam, że śpię

REKLAMA
Trzyletnia córka gospodyni malowała mi całą twarz, podczas gdy udawałam, że śpię
REKLAMA

Uśmiech Salvatora stał się głębszy.

„Matteo też.”

Prawda ujawniła się z przerażającą jasnością.

Tajne konta.

Naciski policji.

Rywale.

Sfałszowane podpisy.

Fałszywe zgony.

Nasz ojciec przenosił elementy z cienia, podczas gdy jego synowie niszczyli samych siebie.

„Ty to zrobiłeś” – powiedział Matteo.

Salvatore wyglądał na niemal obrażonego.

„Zbudowałem tę rodzinę. Po prostu sprawdziłem, czy Adrian zasługuje na to, by nią przewodzić”.

„Próbowałeś go zabić.”

„Próbowałem go wzmocnić.”

„Polowałeś na Elenę i Lily.”

„Luźne końce są niebezpieczne.”

Coś we mnie stało się bardzo spokojne.

„Lily jest twoją wnuczką.”

„Ona jest słabością Matteo.”

Podniosłem pistolet.

„Ona jest twoją krwią.”

Salvatore wzruszył ramionami.

„Krew ma znaczenie tylko wtedy, gdy jest posłuszna.”

Matteo sięgnął po broń.

Pierwszy strzelił Salvatore.

Strzał odbił się echem w tunelu.

Matteo szarpnął się i oparł o ścianę.

Strzeliłem dwa razy.

Salvatore zniknął za drzwiami filtra, gdy nad nami eksplodowały światła awaryjne.

Ciemność pochłonęła korytarz.

„Matteo!”

„Jestem tutaj.”

Znalazłem go po dotyku.

Ciepła krew rozlała się po jego piersi.

„Nie” – powiedziałem. „Nie, nie, nie”.

„Zawór” – wysapał. „Zatrzymaj gaz”.

„Nie zostawię cię.”

„Obiecałeś.”

„Obiecałem chronić Lily.”

„To zrób to.”

Nad głowami zawyła syrena ostrzegawcza.

Cykl gazowy został uruchomiony ponownie.

Matteo wcisnął mi dysk w dłoń.

„Wszystko jest na swoim miejscu. Ale Adrian…”

“Co?”

Zacisnął mocniej uścisk.

„Salvatore nie był tym, kto przysłał Elenę do twojego domu.”

Te słowa przebiły panikę.

„A kto to zrobił?”

Matteo próbował odpowiedzieć.

Tunelem wstrząsnęła potężna eksplozja.

Beton pękł.

Dym pędził w naszym kierunku.

Drzwi filtrujące otworzyły się gwałtownie, odsłaniając pomieszczenie za nimi.

Salvatore odszedł.

Na ścianie zawór ręczny obracał się powoli sam.

Ktoś aktywował go zdalnie.

Pociągnęłam Matteo za sobą, gdy za nami zawalił się sufit.

Dotarliśmy do przejścia z piwnicą na wino na kilka sekund przed zawaleniem się całego zachodniego tunelu.

Kiedy zaniosłem go do głównej sali, Elena i Lily wróciły przez północne wejście do ogrodu wraz z ocalałymi strażnikami.

Lily zobaczyła go w moich ramionach.

“Tatuś!”

Elena złapała ją, zanim zdążyła przebiec przez potłuczone szkło.

Matteo otworzył oczy.

Przez jedną ulotną chwilę ojciec i córka spojrzeli na siebie przez zrujnowany hol.

Wtedy światła w rezydencji znów się zapaliły.

Na każdym monitorze w domu wyświetlał się ten sam obraz.

Transmisja wideo na żywo.

Salvatore Romano siedział w ciemnym pokoju i uśmiechał się do kamery.

Ale nie był sam.

Obok niego siedział Vincent Moretti.

Na ramieniu Vincenta nie było żadnej rany.

Na jego koszuli nie było śladów krwi.

Człowiek, któremu ufałam przez piętnaście lat, spojrzał na mnie prosto przez ekran.

Potem powoli zaczął klaskać.

Salvatore uniósł kieliszek.

„Gratulacje, Adrianie” – powiedział mój ojciec. „W końcu odkryłeś pierwszego zdrajcę”.

Vincent pochylił się w stronę kamery.

„A teraz” – dodał – „dowiesz się, dlaczego Lily trafiła do twojego domu”.

Ekran się zmienił.

Pojawiło się zdjęcie.

Film przedstawia Elenę na szpitalnym łóżku chwilę po narodzinach Lily.

Matteo stał obok niej.

A za nimi, trzymając na rękach nowonarodzone dziecko, była kobieta, którą kochałem bardziej niż kogokolwiek innego na świecie.

Moja matka.

Kobieta, której śmierć zapoczątkowała wojnę, która zbudowała moje imperium.

Kobieta, której pochówek oglądałem dwadzieścia lat temu.

Spojrzała prosto w kamerę, żywa.

A na tylnej ścianie za nią ktoś napisał trzy słowa na czerwono:

Następny jest ADRIAN.

CZĘŚĆ 3 — KOBIETA, KTÓRA WRÓCIŁA Z GROBÓW

Zdjęcie na monitorze bezpieczeństwa zniszczyło ostatnią pewność, jaka mi pozostała.

Moja matka stała w szpitalnym pokoju, żywa, trzymając nowo narodzoną Lily, jakby ta nigdy nie zniknęła pod trumną dwadzieścia lat wcześniej.

**ADRIAN JEST NASTĘPNY.**

Te trzy słowa wypaliły się na ścianie za nią.

Zacisnęłam chwyt na ciele Matteo, podczas gdy krew przesiąkała moją koszulę.

„Eleno” – rozkazałem – „zawołaj chirurga na dół”.

W mojej rezydencji znajdował się prywatny gabinet lekarski na wypadek nagłych przypadków, do których żaden szpital nie powinien był się zgłaszać. Elena zabrała Lily, podczas gdy moi pozostali strażnicy układali Matteo na noszach.

Lily krzyczała za nim.

„Tato! Nie odchodź!”

Matteo zmusił się do otwarcia oczu.

„Nigdzie się nie wybieram, mała gwiazdeczko.”

Żadne z nas nie wiedziało, że będzie w stanie dotrzymać tej obietnicy.

Na drugim końcu monitorów, obok mojego ojca, pojawił się uśmiechnięty Vincent.

„Masz dziesięć minut na decyzję” – powiedział. „Zawieź Matteo samochodem do starej opery Romano, albo nigdy nie dowiesz się, co stało się z twoją matką”.

Obraz stał się czarny.

Spojrzałem na wodoodporny dysk, który trzymałem w dłoni.

Vincent o tym wiedział.

Oznaczało to, że ktoś w pobliżu nadal przesyłał informacje.

Zwróciłem się ku ocalałym strażnikom.

„Telefony na podłodze.”

Nikt nie protestował.

Broń, zegarki, radia i telefony położono na marmurze. Rozkazałem wyłączyć sieć sygnałową rezydencji.

Wtedy Elena wyszła z korytarza.

„Lily jest u lekarza.”

„Powinieneś zostać z nią.”

„Ty też powinieneś.”

Jej odwaga mnie irytowała, bo miała rację.

„Nie mogę jej chronić, nie wiedząc, czego chce Vincent”.

„On chce tego napędu.”

„Nie. Chce, żebym był na tyle wściekły, żebym to dostarczył.”

Wyraz twarzy Eleny stwardniał.

„To nie rób tego.”

Przyglądałem się jej.

Trzy miesiące wcześniej weszła do mojego domu drżącymi rękami i fałszywym nazwiskiem. Teraz stała w ruinach mojego domu, kłócąc się z najbardziej przerażającym człowiekiem w Chicago.

Matteo kochał ją nie bez powodu.

Chirurg wyszedł dwadzieścia minut później.

„Kulka chybiła serca” – powiedział. „Ale twój brat stracił za dużo krwi. Potrzebuje natychmiastowej operacji”.

„Zrób to.”

„Jest jeszcze jeden problem.”

Podniósł worek z krwią.

„Jego grupa krwi jest rzadka. Mamy tylko jedną kompatybilną jednostkę.”

„Moja krew?”

Chirurg pokręcił głową.

„W dokumentach Eleny jest napisane, że jest kompatybilna.”

Elena zamarła.

Spojrzałem na nią.

“Jak?”

Nic nie powiedziała.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA