CZĘŚĆ 3
Grant nie podniósł głosu.
To w jakiś sposób pogorszyło ciszę.
„Lauren” – powiedział – „gdzie poszło dziewięć tysięcy osiemset dolarów?”
Najpierw spojrzała na mamę.
To powiedziało mi, że mama wiedziała więcej, niż chciała przyznać.
„To było tymczasowe” – powiedziała Lauren.
Twarz Granta stwardniała.
„Co było?”
Lauren przekręciła pierścionek zaręczynowy.
„Przeniosłem trochę pieniędzy.”
“Gdzie?”
Przełknęła ślinę.
„Zapłaciłem depozyt.”
„Po co?”
Mama przerwała.
„To nie musi się tu wydarzyć”.
Grant zwrócił się w jej stronę.
„Najwyraźniej tak, bo nigdzie indziej nikt mi o tym nie mówi.”
Kilku krewnych zaczęło kierować się w stronę drzwi.
Ciotka Melissa, starsza siostra mamy, stała najbliżej, udając, że nie słucha.
Lauren zniżyła głos.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






