„Ale trzy miliony to niemożliwość”.
Spojrzałem w górę.
„Udało ci się wysłać Rowanowi półtora miliona.”
„To trwało kilka lat”.
„Trzy miliony”.
“Dwa.”
“NIE.”
„Natychmiast przeleję dwa miliony, a ty wyjedziesz jeszcze dziś”.
“Trzy.”
Spojrzał na mnie.
Potem wspomniałem o innej strukturze, którą odkryło śledztwo Gideona.
Konto w Zurychu powiązane z podejrzanymi płatnościami za konsultacje.
Twarz Alerica zbladła.
„Skąd wiesz o Zurychu?”
„Twoje sekrety nie są już sekretami.”
Usiadłam przy toaletce.
„Kwota pozostaje na poziomie trzech milionów”.
Przez prawie minutę stał w milczeniu.
Potem wydarzyło się coś nieoczekiwanego.
Jego postawa uległa zmianie.
Arogancja zniknęła.
„Sarafina.”
Spojrzałem na niego w lustrze.
„Czy naprawdę musiało do tego dojść?”
“Tak.”
„Popełniłem błędy”.
Odwróciłem się.
„Błędy?”
“Jarzębina.”
Przełknął ślinę.
„Pigułki.”
Następnie:
“Juliański.”
Mój wyraz twarzy się nie zmienił.
„Żałuję wszystkiego”.
„Żałujesz utraty kontroli.”
“NIE.”
Podszedł bliżej.
„Jesteś jedyną kobietą, która kiedykolwiek naprawdę stała u mojego boku.”
Prawie się roześmiałem.
„Możemy to naprawić.”
“NIE.”
„Posłuchaj mnie.”
Wyciągnął rękę w moją stronę.
„Razem wychowamy to dziecko”.
Odsunąłem się.
„Możemy stać się prawdziwą rodziną”.
„Mieliśmy już pięć lat, żeby stać się jednością”.
„Zakończę związek z Rowanem.”
Spojrzałam na niego.
„Wyślę ją na stałe na Bermudy”.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






