Wyglądała na zdezorientowaną.
„To miała być moja decyzja”.
„Pomyślałem, że jeśli wiesz…”
„Myślałeś, że podejmę inną decyzję, niż ta, której chciałeś.”
Claire płakała jeszcze mocniej.
“Przepraszam.”
Uwierzyłem jej.
Nadal byłem zły.
Te dwa uczucia mogą istnieć razem.
Około dwadzieścia minut później Richard przeszedł przez terminal.
Claire go zobaczyła.
Potem spojrzała na mnie.
“Oh.”
“Co?”
“Nic.”
„Claire.”
„On jest po prostu… inny, niż sobie wyobrażałam.”
Spojrzałem na nią gniewnie.
Nagle uznała swój telefon za niezwykle interesujący.
Richard podszedł ostrożnie.
“Dzień dobry.”
“Sporny.”
Podał mi małą kopertę.
W środku znajdowała się kartka papieru.
Tylko jego numer telefonu.
Nic więcej.
„Żadnego tajnego raportu?” – zapytałem.
“NIE.”
„Brak pliku tła?”
“NIE.”
„Nie ma zdjęcia, na którym piję kawę?”
Skrzywił się.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





