„Ochrona otrzymała podobne skargi od innych pasażerów. Zaangażowały się w to władze lokalne. Czasami konsultuję się z grupą zadaniową ds. oszustw”.
„W wieku siedemdziesięciu czterech lat?”
Podniósł brwi.
„Masz siedemdziesiąt jeden lat i podążyłeś za podejrzanym mężczyzną do zastrzeżonej części statku wycieczkowego”.
Spojrzałam na niego gniewnie.
“Kontynuować.”
Jego wyraz twarzy znów stał się poważny.
„Twoje nazwisko znalazło się na liście odzyskanej w trakcie innego śledztwa”.
To przeraziło mnie bardziej niż cokolwiek innego.
„Jaka lista?”
„Potencjalne cele. Głównie starsi pasażerowie. Głównie osoby podróżujące bez małżonków.”
„Ile osób jest na tym statku?”
“Dwanaście.”
Spojrzałem na zdjęcia.
„Ochrona obserwowała więc wszystkich dwunastu”.
“Tak.”
„Ale ty specjalnie mnie obserwowałeś.”
“Tak.”
„Zanim się poznaliśmy.”
“Tak.”
Ta odpowiedź bolała.
Sześć dni wcześniej Richard siedział obok mnie przy kolacji i narzekał, że statki wycieczkowe jakoś oferują ogromne ilości jedzenia, a nigdy nie dostaje dokładnie tego, czego chce.
Myślałem, że to przypadek.
Następnego ranka pojawił się na śniadaniu.
Pomyślałem, że może miał nadzieję mnie zobaczyć.
Kiedy zaprosił mnie na spacer promenadą, pomyślałem, że mu się spodobałem.
Kiedy poprosił mnie do tańca, pomyślałem, że zostałem wybrany.
Teraz już nie byłem pewien, czy w ogóle zostałem wybrany.
„Czy cokolwiek z tego było prawdziwe?”
Twarz Richarda złagodniała.
„Małgorzato…”
„Odpowiedz mi.”
„Podczas pierwszej kolacji siedziałem obok ciebie, bo tak powinienem był zrobić”.
Wstałem.
„Dziękuję. To wszystko, co chciałem wiedzieć.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






