Jej oczy spotkały się z moimi.
„Przez większość dorosłego życia marzyłam o dziecku”.
Ścisnęło mnie w gardle.
“Ja też.”
“Ja wiem.”
“Nie, nie zrobisz tego.”
Jej twarz się zmarszczyła.
„Masz rację. Nie znam twojego życia.”
Usiadłem znowu.
Żadne z nas się nie odezwało.
Dwie kobiety.
Dwa zamrożone jajka.
Dwa życia zbudowane wokół czekania.
I jedno śpiące dziecko między nami.
„Spędziłem z nią trzy dni” – powiedziałem cicho.
Ivanna spojrzała na Grace.
“Nie miałem żadnego.”
To bolało.
Nienawidziłem tego bólu.
Chciałem, żeby Ivanna była samolubna.
Chciałem, żeby powiedziała coś okrutnego, żebym mógł jej nie lubić.
Zamiast tego wyglądała na załamaną.
Grace nagle zaczęła się denerwować.
Wstałem i ją kołysałem.
“Wszystko w porządku, kochanie.”
Ivanna odwróciła twarz.
Widziałem łzy spływające po jej policzkach.
„Chcesz ją potrzymać?” zapytałem.
Pytanie zaskoczyło nas oboje.
Ivanna spojrzała na mnie.
“Jesteś pewien?”
“NIE.”
Prawie się uśmiechnęła.
Ja też nie.
Podszedłem powoli.
Ivanna wyciągnęła ramiona.
Postawiłem Grace naprzeciwko niej.
Całe jej ciało zdawało się zamarznąć.
Potem Grace się uspokoiła.
Ivanna wydała cichy dźwięk i zasłoniła usta.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





