REKLAMA

Większość ludzi nadal nie wie, co oznacza skrót „WC” używany w toaletach

REKLAMA
Większość ludzi nadal nie wie, co oznacza skrót „WC” używany w toaletach
REKLAMA

W epoce wiktoriańskiej, wraz z gwałtownym wzrostem liczby ludności miejskiej i rosnącą świadomością znaczenia higieny, inżynierowie i wynalazcy opracowali nowe sposoby efektywniejszego gospodarowania odpadami. Początkowo toalety te były dostępne wyłącznie w zamożnych rodzinach i luksusowych hotelach, stanowiąc luksusowe udogodnienia, świadczące o statusie i wyrafinowaniu.

Stopniowe upowszechnianie się instalacji wodno-kanalizacyjnych w epoce wiktoriańskiej zbiegło się z bardzo konkretnym problemem społecznym: jak rozmawiać o tym nowym urządzeniu bez zażenowania. Użycie określenia „toaleta” brzmiało znacznie bardziej elegancko niż bezpośrednie odniesienie do toalety, która w kulturalnym towarzystwie często była uznawana za temat tabu. Skrót WC, oddalony o dwa stopnie od funkcji fizjologicznej, do której się odwoływał, uznano za akceptowalnie niejasny – na tyle oderwany od jego faktycznej funkcji, że można go było używać w rozmowie bez większego dyskomfortu.

Jak WC podbiło świat

Kiedy termin ten zadomowił się w Wielkiej Brytanii, szybko się rozprzestrzenił. Popularność zyskał dzięki rozwojowi obiektów użyteczności publicznej, takich jak dworce kolejowe, hotele i domy towarowe, gdzie jasne i uprzejme oznakowanie było niezbędne. WC stało się standardowym oznaczeniem na znakach w całym kraju, a jego użycie utrzymywało się pomimo ewolucji projektów toalet i systemów wodno-kanalizacyjnych.

W Europie kontynentalnej, a zwłaszcza w Niemczech, Holandii i krajach skandynawskich, skrót ten przyjął się powszechnie i ostatecznie stał się rozpoznawalnym identyfikatorem toalety daleko poza Wyspami Brytyjskimi. Stamtąd rozprzestrzenił się dalej. W wielu krajach azjatyckich ten sam skrót został przyjęty w przestrzeni publicznej, aby ułatwić życie podróżnym i stworzyć poczucie swojskości.

Powodem, dla którego WC tak łatwo przekroczyło bariery językowe, jest to, że w większości języków nie próbuje niczego znaczyć. To tylko dwie neutralne litery. Podróżni z różnych krajów mogli je rozpoznać niezależnie od tego, jakiego słowa używali na określenie toalet. Ta uniwersalna cecha to właśnie powód, dla którego WC stało się wiodącym oznaczeniem w hotelach, na lotniskach, dworcach kolejowych i w budynkach użyteczności publicznej w Europie, Azji i na świecie.

To ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Ktoś, kto po raz pierwszy odwiedza inny kraj, może desperacko szukać znaku „łazienka”, nie zdając sobie sprawy, że budynek oznacza jedynie „toalety”, „łazienki” lub „WC”. Znajomość znaczenia tych liter może zaoszczędzić wielu gorączkowych poszukiwań na zatłoczonym lotnisku za granicą.

Dlaczego Amerykanie o tym nie wiedzą (i dlaczego to ma sens)

Jeśli dorastałeś w Stanach Zjednoczonych, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nigdy nie widziałeś WC na drzwiach swojego rodzinnego miasta. W Stanach Zjednoczonych preferowane są słowa „bathroom” i „restroom”, mimo że wiele publicznych toalet nie posiada wanny. Słowo „toilet”, choć trafne, jest często pomijane w grzecznych amerykańskich rozmowach ze względu na kulturową wrażliwość na omawianie funkcji fizjologicznych.

Amerykańskie upodobanie do „toalet” ma swoją historię. Termin „toaleta” narodził się w Stanach Zjednoczonych na początku XX wieku i pierwotnie był używany w teatrach i ekskluzywnych lokalach. Podobnie jak w przypadku WC, był to rodzaj grzecznościowej fikcji, mającej na celu opisanie tego samego miejsca bez zbytniego dosłownego przedstawiania tego, co się tam działo.

W Wielkiej Brytanii i wielu krajach Wspólnoty Narodów skrót WC jest nadal powszechnie używany w oznakowaniu publicznym i codziennych rozmowach. Często można go zobaczyć na drzwiach toalet na dworcach kolejowych, w centrach handlowych i innych miejscach publicznych. Amerykanie podróżujący za granicę często spotykają go po raz pierwszy na europejskich lotniskach lub na mapach parków publicznych, gdzie pojawia się jako mała, ale pewna siebie etykieta, niewymagająca tłumaczenia w większości krajów świata.

A skoro o tym mowa, jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się nad niektórymi innymi zagadkowymi cechami publicznych toalet, to prawdziwy powód, dla którego drzwi kabin nie sięgają podłogi, to kolejna rzecz, która staje się całkowicie zrozumiała, gdy ktoś ją komuś wyjaśni.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA