Laura powoli skinęła głową.
“Ja wiem.”
Mijały tygodnie, a Sophie stopniowo czuła się coraz swobodniej w moim towarzystwie, choć nadal trzymała Laurę na dystans. Nie forsowałem ich kontaktu, a Laura w końcu przestała prosić Sophie o przytulenie i próbować zmusić ją do odpowiedzi na przeprosiny, zanim ta była na to gotowa.
Zamiast tego Laura zaczęła zostawiać krótkie liściki przed sypialnią Sophie. Nie prosiły o wybaczenie ani nie mówiły Sophie, jak bardzo jej milczenie ją bolało; po prostu wskazywały, co Laura powinna była zrobić inaczej.
Pewnego popołudnia Sophie podniosła jedną z tych notatek, zamiast przejść obok niej. Nic o tym nie powiedziała, ale później zauważyłem złożoną kartkę leżącą obok jej rysunków.
To nie było przebaczenie. To nie było zaufanie. Ale to był pierwszy raz, kiedy Sophie dobrowolnie przyjęła cokolwiek od matki od czasu pobytu w szpitalu.
Tego wieczoru Laura również zauważyła brak notatki. Jej oczy napełniły się łzami, ale nie podeszła do Sophie ani nie przemieniła tej chwili w coś większego.






