Oto on. Prawdziwy Victor. Nie pogrążony w żałobie mąż. Nie szanowany biznesmen. Zapędzone w kozi róg zwierzę we włoskiej wełnie.
Uśmiech sędziego Halperna zniknął. „Pani Vale, dlaczego nie złożono tego wcześniej?”
„Ponieważ chciałem, żeby wszyscy najpierw zeznali pod przysięgą”.
W pokoju zapadła cisza.
Spojrzałem na ojca, potem na braci, a potem na sędziego. „I dlatego, że trzy osoby w tym pokoju złożyły fałszywe zeznania przed sądem”.
Caleb mruknął: „Nie masz kręgosłupa”.
Uśmiechnęłam się po raz pierwszy. „Nie. Mam wezwania sądowe”.
Część 3
Tylne drzwi otworzyły się zanim ktokolwiek zdążył mi odpowiedzieć.
Weszło dwóch śledczych w szarych garniturach z kobietą z biura prokuratora generalnego. Prawnik mojego ojca spojrzał na nich, potem na mnie i usiadł, jakby jego kości się rozpuściły.
Sędzia Halpern wstał. „Co to ma znaczyć?”
Kobieta uniosła odznakę. „Wysoki Sądzie, mamy nakaz przeszukania dokumentacji Vale Harbor Group, Harbor Meridian Compliance i podmiotów powiązanych. Mamy również zawiadomienie o przeniesieniu tej sprawy do czasu rozpatrzenia ujawnienia konfliktu interesów”.
Twarz Halperna zbladła.
Mój ojciec szepnął: „Lena”.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






