W liście Nory prośba dotyczyła tylko jednego: aby jej pamięć nie pogłębiła dystansu między nimi. „Nie jesteście siostrami, które pozostały. Jesteście Gią i Leilą. Moimi ulubionymi osobami”.
Pod koroną ukryta była mała kaseta magnetofonowa. Kiedy wcisnęli przycisk odtwarzania, usłyszeli głos, którego nie słyszeli od dziesięciu lat. Cichy, delikatny i bardzo żywy.
Miłość jednak nie ma terminu ważności.





