„Strona internetowa”.
„Bentley?”
„Trwa naprawa.”
Tata patrzył na mnie.
„Gdyby Walter jutro stracił każdego dolara, czy nadal byś za niego wyszła?”
Otworzyłem usta, ale nie mogłem odpowiedzieć.
Co dziwne, w miarę jak bogactwo Waltera znikało, nasze stosunki się poprawiały.
Bez Bentleya poszliśmy pieszo.
Nie musieliśmy chodzić do drogich restauracji, więc gotowaliśmy razem.
Walter robił okropne omlety, ale za to wyśmienitą zupę. Odwiedzaliśmy targi rolnicze, oglądaliśmy stare filmy i śmialiśmy się godzinami w jego skromnym wynajętym mieszkaniu.
Pewnego deszczowego popołudnia zdałam sobie sprawę, że spędziłam z nim cztery godziny, nie sprawdzając telefonu.
Po raz pierwszy Walter stał się ciekawszy niż jego rezydencja.
Nie powiedziałem mu.
CZĘŚĆ 2: TAJEMNE OGŁOSZENIE
Trzy dni przed ślubem kurier dostarczył kremową kopertę.
W środku znajdował się prosty mosiężny klucz przewiązany niebieską wstążką.
Natychmiast zadzwoniłem do Waltera.
„Co otwiera?”
„Dowiesz się.”
„Dwór?”
“NIE.”
„Sejf?”
„Miej to przy sobie.”
Podczas próby miałam klucz w torebce, a podczas ceremonii schowałam go pod bukietem.
Coś w tym małym, zwyczajnym kluczu drażniło mnie bardziej niż zaginiony majątek Waltera.
W połowie składania przysięgi Walter sięgnął po mikrofon.
W sali balowej zapadła cisza.
„Moja narzeczona nie zna jednego bardzo ważnego szczegółu o moim majątku” – oznajmił.
Zacisnęłam dłonie na bukietcie.
No i nareszcie, pomyślałem.
Dwór.
Fundusz powierniczy.
A może nawet tajny jacht.
Walter spojrzał mi prosto w oczy.
„Sally wierzy, że poślubia mój majątek. Ale prawda jest taka, że nie jestem jego właścicielem”.
Spojrzałam na niego.
„Co ty?”
„Ja się tym zajmuję.”
Poważnie wyglądający mężczyzna z przodu wstał i podszedł do nas. Założyłem, że to jeden z krewnych Waltera, ale tak naprawdę był prawnikiem rodziny.
Podał mi skórzane portfolio.
Nadzieja natychmiast powróciła.
Być może znajdowały się w nim akty własności, dokumenty powiernicze lub mapy pokazujące kilka prywatnych wysp.
Otworzyłem.
Na pierwszej stronie można było przeczytać:
KARTA ZARZĄDZANIA RODZINĄ WALTERÓW.
Pod tytułem znajdowała się lista obowiązków:
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






