REKLAMA

„Tak bardzo bałam się śmierci mojego taty. Nienawidziłam patrzeć, jak wymiotuje i źle się czuje. W głębi serca wiedziałam, że mogę mu pomóc. Po prostu wiedziałam!”: 10-letnia dziewczynka rozpoczyna „sekretny” plan ratowania życia ojca

REKLAMA
„Tak bardzo bałam się śmierci mojego taty. Nienawidziłam patrzeć, jak wymiotuje i źle się czuje. W głębi serca wiedziałam, że mogę mu pomóc. Po prostu wiedziałam!”: 10-letnia dziewczynka rozpoczyna „sekretny” plan ratowania życia ojca
REKLAMA

„Mam na imię Savannah i mam dziesięć lat.

„Tak bardzo bałam się śmierci mojego taty. Nienawidziłam patrzeć, jak wymiotuje i źle się czuje. W głębi serca wiedziałam, że mogę mu pomóc. Po prostu wiedziałam!”: 10-letnia dziewczynka rozpoczyna „sekretny” plan ratowania życia ojca

Mój tata urodził się z chorobą genetyczną zwaną wielotorbielowatością nerek. Moje pięcioro rodzeństwa i ja mamy 50% szans na odziedziczenie tej choroby. Mój tata pracuje w dializoterapii jako biomedyczny specjalista ds. dializ, naprawiając urządzenia, a moja mama jest pielęgniarką dializ (tak poznali się moi rodzice).

„Tak bardzo bałam się śmierci mojego taty. Nienawidziłam patrzeć, jak wymiotuje i źle się czuje. W głębi serca wiedziałam, że mogę mu pomóc. Po prostu wiedziałam!”: 10-letnia dziewczynka rozpoczyna „sekretny” plan ratowania życia ojca
„Tak bardzo bałam się śmierci mojego taty. Nienawidziłam patrzeć, jak wymiotuje i źle się czuje. W głębi serca wiedziałam, że mogę mu pomóc. Po prostu wiedziałam!”: 10-letnia dziewczynka rozpoczyna „sekretny” plan ratowania życia ojca

Mój tata zaczął chorować i powiedziano mu, że musi rozpocząć dializę. Jego nerki przestały działać i bez sprawnych nerek i dializ umrze. Bardzo bałam się śmierci taty. Nienawidziłam patrzeć, jak wymiotuje i źle się czuje.

„Tak bardzo bałam się śmierci mojego taty. Nienawidziłam patrzeć, jak wymiotuje i źle się czuje. W głębi serca wiedziałam, że mogę mu pomóc. Po prostu wiedziałam!”: 10-letnia dziewczynka rozpoczyna „sekretny” plan ratowania życia ojca
„Tak bardzo bałam się śmierci mojego taty. Nienawidziłam patrzeć, jak wymiotuje i źle się czuje. W głębi serca wiedziałam, że mogę mu pomóc. Po prostu wiedziałam!”: 10-letnia dziewczynka rozpoczyna „sekretny” plan ratowania życia ojca

Pewnego dnia mama wpadła na pomysł założenia strony na Facebooku dla mojego taty bez jego wiedzy (ponieważ jest cichym człowiekiem i nie chciał, żeby ludzie wiedzieli, że potrzebuje nerki). Strona nazywała się „Nerka dla Jaya. Podaruj dziś dar życia”. Ja też chciałam pomóc mamie, ale nie wiedziałam jak, więc zapytałam ją, czy mogłaby mi pomóc założyć stronę na Facebooku dla mojego taty. Nazwałyśmy ją „Sekretne poszukiwania daru życia Savannah”, ponieważ w tamtym czasie to była tajemnica przed moim tatą.

Nagrałam filmy i posty, żeby nagłośnić potrzebę mojego taty na nerkę. Otrzymałam odpowiedzi i byłam taka szczęśliwa! Przebadaliśmy 23 osoby z dwóch ośrodków transplantacyjnych, w których był zarejestrowany, ale wszystkie zostały odrzucone z różnych powodów.

Świat Facebooka utrzymywał to w tajemnicy, ponieważ mój tata nie lubi mediów społecznościowych i nie ma go na Facebooku. Pewnego dnia tata wszedł do metra z moją mamą, a pracownik rozpoznał go z postów na Facebooku i zakwestionował potrzebę przeszczepu nerki (mój tata był strasznie zażenowany).

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA