REKLAMA

Zadzwoniłam do mamy, gdy byłam na zakupach i zapytałam: „Czy powinnam kupić na święta ciasto czekoladowe czy szarlotkę?”

REKLAMA
Zadzwoniłam do mamy, gdy byłam na zakupach i zapytałam: „Czy powinnam kupić na święta ciasto czekoladowe czy szarlotkę?”
REKLAMA

Tata mówi:

Wszystko było łatwiejsze bez ciebie.

Wybrałam ciasto czekoladowe.

Kiedy wieczorem niosłem go w stronę bungalowu, nie musiałem nikogo dzwonić i pytać, czy mam go przynieść.

Zostałem zaproszony.

Drzwi frontowe się otworzyły.

Ciepłe powietrze popłynęło.

Kolacja.

Cynamon.

Muzyka.

Płaszcze ułożone w stosy przy wejściu.

Laya pojawiła się natychmiast.

Spojrzała na pudełko.

“Czekolada?”

“Tak.”

„Chcę kawałek narożnika.”

Monika zawołała z kuchni.

„Dostaniesz każdy kawałek, który znajdzie się na twoim talerzu.”

„To niesprawiedliwe”.

„To są święta Bożego Narodzenia”.

“Dokładnie.”

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA