„To, co do niej czułem, było prawdziwe”.
Saran zmusiła się, by spojrzeć mu w oczy.
„A co teraz czujesz?”
Jego wzrok na chwilę powędrował ku jej ustom.
Powietrze się zmieniło.
„Czegoś, czego nie powinnam robić.”
Puls Sarana przyspieszył.
„Bo jestem człowiekiem?”
“NIE.”
„Pół wilk?”
“NIE.”
„Bo jesteś emocjonalnie skomplikowany?”
Z jego ust wyrwał się śmiech.
„To też.”
Jego wyraz twarzy złagodniał.
„Bo każda osoba, którą kocham, staje się celem.”
Saran zrozumiała.
Potem ta odpowiedź jej się znudziła.
„To nie twoja decyzja.”
“Co?”
„Nie możesz decydować o tym, jakie ryzyko podejmę.”
Draven wpatrywał się.
Podeszła bliżej.
„Przeszedłem przez zakazany grzbiet sam.”
„Saran—”
„Wyciągnąłem srebrne kołki z Alfy Króla.”
„Saran.”
„Wszedłem do stolicy wilków”.
Jego oczy płonęły złotem.
„Utrudniasz mi to.”
“Dobry.”
Potem Draven ją pocałował.
To nie było delikatne.
Niesie ze sobą strach, smutek, powściągliwość i kilka dni wszystkiego, czego żadne z nich nie pozwoliło sobie powiedzieć.
Saran złapała swój płaszcz.
Na jedną idealną chwilę wojna zniknęła.
Wtedy zadzwonił dzwon klasztorny.
Rozpadli się.
Draven oparł czoło o jej czoło.
„Doskonały timing wciąż nam towarzyszy.”
Saran roześmiała się bez tchu.
W środku czekała Elara.
Znalazła coś w ukrytej komnacie Roweny.
List.
Adresowane do Saran.
Pismo odręczne jej babci.
Saran otworzyła.
Moja najdroższa dziewczyno,
Jeśli to czytasz, oznacza to, że Pierwszy Krąg się przebudził, a mnie nie udało się utrzymać dawnej wojny w tajemnicy.
Saran poczuła ucisk w gardle.
Nie jesteś tylko Strażnikiem.
Twoja krew niesie w sobie obydwie linie niezbędne do aktywacji ostatecznego traktatu.
Dlatego Varik cię chciał.
I dlaczego cię ukryłem.
Saran spojrzała w górę.
Draven czytał jej przez ramię.
Następne zdanie zmieniło wszystko.
Korona Alfy nigdy nie miała należeć wyłącznie do wilków.
Pierwotny tron był współdzielony.
Jeden władca wilków.
Jeden strażnik jarmużu.
Ręce Sarana się trzęsły.
Elara szepnęła.
„To nie wszystko.”
Saran kontynuował.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






