Drzwi garażu nagle się otworzyły.
Pierwszy policjant natychmiast uklęknął obok mnie.
Pokręciłem głową.
„Mój mąż wziął moje leki”.
„Są tu zamknięci”.
Ratownicy medyczni ostrożnie ustabilizowali moją nogę.
Tymczasem do domu weszło dwóch innych policjantów.
Teściowa nadal próbowała tłumaczyć.
“Chcieliśmy cię tylko zapewnić…”
Jednak policjant spojrzał na kulę leżącą na ziemi.
A teraz o moich obrażeniach.
Nic nie powiedział.
Fotografował wszystko.
Zanim zabrali mnie do karetki, wyjąłem pendrive’a.
“Zabierz to też ze sobą.”
Detektyw spojrzał na mnie ze zdziwieniem.
Spojrzałem na Caleba.
W jednej chwili zbladł.
Wiedział dokładnie, co miałem na myśli.
„Od lat błagał mnie, żebym go zniszczył”.
Nie, nie zrobiłem tego.
Detektyw przejął kontrolę.
“Sprawdzimy to.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






