— Nie chcę jeszcze spekulować.
Ta odpowiedź przeraziła mnie bardziej niż cokolwiek innego, co mógł powiedzieć.
W ciągu kilku dni specjaliści zlecili dodatkowe badania obrazowe i badania krwi.
Prawie nie spałam.
Za każdym razem, gdy zamykałam oczy, widziałam Molly leżącą w szpitalnym łóżku.
Wciąż myślałam o tym samym.
Nie znowu.
Proszę.
Nie znowu.
Potem Daniel i ja zostaliśmy wezwani na kolejną konsultację.
Lekarz położył przed nami kilka zdjęć.
— Na pani nerce znajduje się guz.
Wpatrywałam się w niego.
— Jak długo tam jest?
— Nie możemy tego dokładnie określić. Ale sądząc po jego rozmiarze, być może od lat.
Serce mi zamarło.
— Czy jest złośliwy?
Zawahał się.
— Obawiamy się, że może być.
Natychmiast położyłam obie dłonie na brzuchu.
— A co z moim dzieckiem?
Lekarz pochylił się do przodu.
— W tej chwili pani syn wygląda na zdrowego. A ponieważ odkryliśmy to stosunkowo wcześnie, mamy możliwości działania.
Wpatrywałam się w zdjęcie.
Lata.
Coś niebezpiecznego mogło przez lata po cichu rosnąć w moim ciele.
Nic nie czułam.
Żadnego bólu.
Żadnego ostrzeżenia.
Nic.
Wtedy zadałam pytanie, które zmieniło sposób, w jaki patrzyłam na wszystko.
— Gdybym nie zaszła w ciążę, kiedy byście to znaleźli?
Lekarz przez chwilę milczał.
— Być może znacznie później.
Daniel spojrzał na mnie.
Żadne z nas nic nie powiedziało.
Pomyślałam o każdej osobie, która krytykowała mnie za to, że chciałam mieć dziecko w moim wieku.
O każdym lekarzu, który mnie ostrzegał.
O każdej chwili, kiedy zastanawiałam się, czy nie popełniam największego błędu w swoim życiu.
A teraz ciąża, która według wszystkich mogła narazić mnie na niebezpieczeństwo, ujawniła właśnie to, co mogło mnie zabić.
Moi lekarze starannie koordynowali moje leczenie, jednocześnie monitorując dziecko.
Te miesiące były jednymi z najtrudniejszych w moim życiu.
Były wizyty, podczas których płakałam jeszcze przed wejściem do szpitala.
Były noce, kiedy Daniel i ja leżeliśmy bez snu, zastanawiając się, czy oboje przetrwamy to emocjonalnie.
Ale nasz syn nadal rósł.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






