Spotkaliśmy się w kawiarni po południu przed imprezą.
Przybyłem wcześniej, nic nie zamówiłem i podczas oczekiwania podarłem papierową serwetkę.
Kiedy Clark wszedł do środka, instynktownie obejrzałam się za niego, przekonana, że ktoś tak atrakcyjny musi spotykać się z kimś innym.
Był wysoki, miał ciemne włosy, ciepłe brązowe oczy i naturalną pewność siebie kogoś, kto świetnie się czuje w reklamach.
Usiadł naprzeciwko mnie i podał mi rękę, uśmiechając się łagodnie.
„Musisz być moim klientem.”
Czekał cierpliwie.
„Spójrz na siebie” – mruknęłam. „Nikt nie uwierzy, że jesteś z kimś takim jak ja. Mój były mąż roześmieje mi się w twarz. On się dowie”.
„Czym się zajmujesz?” zapytał Clark.
Pytanie zupełnie mnie zaskoczyło.
„Wychowałam czwórkę dzieci, podczas gdy on budował swoją karierę. Prowadziłam dom. Utrzymywałam wszystko w ryzach, podczas gdy on mnie zdradzał przez rok”.
Clark pokiwał głową z namysłem.
„Więc utrzymywałeś całą rodzinę przy życiu, podczas gdy dorosły mężczyzna okłamywał cię każdego dnia. To nie słabość. To osoba, obok której każdy chciałby stanąć”.
Gorąco uderzyło mi w twarz.
Spojrzałem na zniszczoną serwetkę.
„Płacą ci za mówienie takich rzeczy.”
„Płacą mi za to, żebym przez jedno popołudnie grał twojego chłopaka” – odpowiedział. „Mówię to teraz, w wolnym czasie”.
Wyrwał mi się cichy śmiech.
To był pierwszy raz od kilku tygodni, kiedy szczerze się roześmiałem.
„Zabierze ze sobą swoją kochankę, Clark. Percy’ego. Jest ode mnie dziesięć lat młodsza i wygląda, jakby zeszła z wybiegu. Wysłał mi SMS-a, że jest teraz częścią jego rodziny”.
„I co czułeś, kiedy to czytałeś?”
„Jakby chciał mnie wymazać”.
Clark ostrożnie postawił kawę na stole.
„Nie musisz znikać.”
Spojrzałam mu w oczy.
Nie było w tym nic wyuczonego, co by wynikało ze sposobu, w jaki to powiedział.
„Nie wiem, jak to zrobić” – przyznałem.
„Nie musisz nic robić” – odpowiedział. „Po prostu stań obok mnie. Uśmiechnij się do swoich dzieci. Ciesz się urodzinami syna. Ja zajmę się resztą”.
Myślałam o tym, jak Ethan patrzył na mnie tego ranka.
Pomyślałam o dziecku, które kiedyś trzymałam na rękach.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






