REKLAMA

Zdjęcie w plecaku Masona ujawniło ostatnią obietnicę Claire i rodzinną tajemnicę

REKLAMA
Zdjęcie w plecaku Masona ujawniło ostatnią obietnicę Claire i rodzinną tajemnicę
REKLAMA

Jej babcia na chwilę zamknęła oczy.

Grace pojawiła się w drzwiach, ściskając rysunek.

„Mówiłeś, że nikt nie ma kłopotów.”

„Nie jesteśmy” – powiedział Mason.

„Wracasz do domu?”

Pytanie to uśmierzyło resztki jego gniewu.

Mason podszedł bliżej ekranu.

“Tak.”

“Gdy?”

„Po tym, jak zrobię to, o co prosiła mnie Claire.”

“Jutro?”

“Nie wiem.”

Dolna warga Grace zaczęła drżeć.

Henry zrobił krok naprzód.

„Mason wróci do domu” – powiedział.

Grace przyglądała mu się podejrzliwie.

“Obietnica?”

Henry złożył obietnice dotyczące pieniędzy, terminów i rezultatów, nad którymi miał kontrolę. Ta obietnica dotyczyła ludzi, sądów, choroby i żałoby.

Ostrożnie dobierał słowa.

„Obiecuję, że nikt tutaj nie próbuje odebrać ci brata”.

Grace spojrzała na Masona.

„Czy to prawda?”

Mason skinął głową.

“Tak.”

Wydawała się zadowolona.

„W takim razie nie zapomnij o czekoladzie.”

Kiedy rozmowa się zakończyła, Mason pozostał w pobliżu laptopa.

„Wyglądała na zmęczoną” – powiedział.

„Tak”, odpowiedział Henry.

„Powinienem już iść do domu.”

“Możesz.”

Mason spojrzał w stronę drewnianego pudełka i listów.

„Ale jeśli odejdę, mogę nigdy nie zrozumieć, co Claire chciała, żebym znalazł”.

„Możesz to skończyć i wrócić do domu.”

„A co z opieką?”

„Nie będziemy dziś o tym więcej rozmawiać”.

Mason się odwrócił. „Masz na myśli to?”

“Tak.”

„A nie każesz swojemu prawnikowi złożyć aktu oskarżenia, kiedy nie będę patrzył?”

“NIE.”

„Skąd mam wiedzieć?”

Henry wziął projekt petycji ze stosu dokumentów Anny.

Na sekundę ciało Masona się napięło.

Henry przedarł stronę z podpisem na pół.

Anna wciągnęła powietrze. „Panie Whitman, to był oficjalny projekt.”

„W takim razie masz drugą kopię.”

“Ja robię.”

Henry położył podartą stronę na stole.

„Odpowiedź Masona nie jest formalnością” – powiedział. „Dopóki nie udzieli jej dobrowolnie, moje nazwisko nie powinno się tam znaleźć”.

Mason wpatrywał się w dwie połówki.

Coś w jego wyrazie twarzy złagodniało – nie w kierunku zaufania, ale w kierunku zaczątku zaufania.

Anna zamknęła teczkę.

„W archiwum mojego ojca jest jeszcze jedna koperta” – powiedziała. „Została zdeponowana przez Rachel Brooks na krótko przed jej śmiercią. Claire poprosiła o dostęp, ale proces identyfikacji nie został zakończony przed narodzinami Nory”.

„Co w nim jest?” zapytał Mason.

„Nie wiem. Archiwum weryfikuje teraz publikację.”

„Ile to potrwa?”

„Powinniśmy usłyszeć od nich dziś po południu”.

Telefon Henry’ego zawibrował.

Na ekranie wyświetliło się nazwisko Mary Levin.

Kiedy odebrał, prawniczka przemówiła zanim zdążył ją powitać.

„Henry, znalazłem coś na prywatnym dysku Claire.”

“Co?”

„Nagranie. Miało zostać wysłane do ciebie wczoraj, ale dostarczenie się nie powiodło, ponieważ jej konto osobiste było zamknięte”.

Henry spojrzał na Masona.

„Czy możesz to wysłać teraz?”

„Już to zrobiłem.”

Plik audio pojawił się w jego wiadomościach.

Mason wziął głęboki oddech.

„Zagraj w to.”

Henry położył telefon na stole i nacisnął ekran.

Przez kilka sekund słychać było jedynie delikatny szum tła.

Wtedy głos Claire wypełnił pokój.

„Henry, jeśli tego słuchasz, to wydarzyła się jedna z dwóch rzeczy. Albo w końcu ci wszystko powiedziałem i jesteś zirytowany, że i tak to nagrałem, albo straciłem odwagę i zostawiłem cię, żebyś rozwikłał ten bałagan”.

Henry zamknął oczy.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA