Po raz pierwszy dokładnie przeanalizowała rodzinne konta i odkryła, że w ciągu ostatniego roku Siergiej kilkukrotnie przelewał pieniądze Kristinie pod pretekstem zapłaty za usługi.
Od dłuższego czasu przygotowywał się do wyjazdu.
Nie nagle.
Nie pod wpływem podróży służbowej.
Podróż służbowa pozwoliła mu jedynie na wypróbowanie nowego życia przez dwa tygodnie.
Kristina też nie była zadowolona. Miesiąc później sama zadzwoniła do Aliny.
„Nie chcę się z tobą kłócić” – powiedziała.
– I nie chcę z tobą rozmawiać.
– Zrozumieć.
– To dlaczego dzwonisz?
– Siergiej powiedział, że wiedziałeś o nas.
Alina uśmiechnęła się.
– Mówi wiele rzeczy.
– Obiecał, że dawno temu się rozstaliście i po prostu mieszkacie razem.
Alina zamknęła oczy.
– Oczywiście.
— Nie wiedziałem, że oficjalnie jesteście małżeństwem.
– Teraz już wiesz.
– Przepraszam bardzo.
– Ja też.
Po rozmowie Alina siedziała przez dłuższy czas nieruchomo.
Nie czuła współczucia dla Kristiny, ale też prawie nie czuła nienawiści. Głównym winowajcą był Siergiej. Okłamał obie kobiety, dopasowując każdą wersję do okoliczności.
Sześć miesięcy później rozwód został sfinalizowany.
Mieszkanie pozostało u Aliny. Siergiej zapłacił odszkodowanie i przeprowadził się do Belgradu. Krystyna urodziła córkę, ale nie zostali razem. Siergiej szybko zdał sobie sprawę, że jego nowe życie to nie niekończące się świętowanie, ale odpowiedzialność, której nie da się ukryć za ładnymi fotografiami.
Tymczasem Alina całkowicie odmieniła mieszkanie.
Wyremontowałem pokój, pozbyłem się starych mebli, pomalowałem ściany i kupiłem nowe biurko. Na ścianie pojawiła się duża mapa Europy.
Pewnego dnia Nela zapytała:
— Czy powiesiłeś to celowo?
– Tak.
— Aby pamiętać Serbię?
— Nie. Trzeba pamiętać, że jedna podróż nie może zdefiniować całego mojego życia.
Rok później Alina sama wyjechała do Belgradu do pracy.
Spacerowała po starych uliczkach, popijała kawę przy oknie i obserwowała przechodniów. Młoda para siedziała w kawiarni po drugiej stronie ulicy. Mężczyzna opowiadał jakąś historię, kobieta się śmiała.
Alina nie czuła bólu.
Zachowaj spokój.
Wyjęła telefon i zrobiła zdjęcie miasta.
Potem otworzyłem wiadomość od Siergieja. Napisał, że chciałby się spotkać.
Alina patrzyła na ekran przez kilka minut.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






