Część druga: Dr Vance
Dwie minuty później dr Audrey Vance wyszedł z windy w ciemnym garniturze, niosąc pod pachą zaklejoną kopertę szpitalną. Sienna zobaczyła go pierwsza.
Butelka z mlekiem wyślizgnęła się jej z ręki i uderzyła o podłogę. Mleko rozlało się powolnym łukiem po polerowanych płytkach.
Julian zmarszczył brwi. „Co ci jest?”
Sienna zbladła zupełnie. „Dlaczego on tu jest?”
Audrey stanęła obok mnie i delikatnie dotknęła moich pleców. „Bo Clara mnie o to poprosiła”.
Uśmiech Juliana po raz pierwszy zgasł. Znał Audrey ze słyszenia, tak jak wszyscy w mieście – dyrektorka centrum medycyny reprodukcyjnej St. Jude i lekarka, która osobiście przeglądała nasze stare dokumenty dotyczące płodności, po tym jak odkryłam brak kilku stron w moim własnym akcie rozwodowym.
Audrey spojrzała na Juliana, a potem na dziecko w ramionach Sienny.
„Mam ostateczny raport z laboratorium” – powiedział.
Twarz Juliana natychmiast się ściągnęła. „Jaki raport?”
Patrzyłem, jak Sienna przyciska dziecko mocniej do piersi, jakby to mogło ją osłonić przed tym, co miało ją czekać.
„Raport dowodzi” – powiedziała spokojnie Audrey – „że Clara nigdy nie była bezpłodna”.
Cisza pochłonęła cały korytarz.
Spojrzałam Julianowi w oczy i po raz pierwszy od lat nie poczułam żadnego bólu.
Tylko czas.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






