Moja siostrzenica Klara spojrzała na swoją matkę oczami pełnymi smutku i powiedziała drżącym głosem:
— Mamo… a co, gdybym urodziła się z pryszczami Alicji? Wstydziłabyś się mnie? Prosiłabyś mnie, żebym je zakryła, żeby zdjęcia były bardziej „normalne”?
Nikt nie odpowiedział. Słowa Clary trafiły dokładnie w sedno.
Moja siostra milczała, nie potrafiąc spojrzeć w oczy własnej córce.
Tymczasem Alicja ocierała łzy.
Po raz pierwszy ktoś bez wahania stanął w jego obronie.
Następnie Klara dodała:
— Znaki na jej ciele nie zmieniają tego, kim ona jest. To, co powinno nas zawstydzać, to zadawanie cierpienia komuś, kogo kochamy.
Tego dnia Alicja miała na sobie kostium kąpielowy i się uśmiechała.
A zdjęcie zrobione tego wieczoru stało się naszym najpiękniejszym zdjęciem wakacyjnym.







