REKLAMA

BESTIA WYBRAŁA JĄ PRZED KORONĄ

REKLAMA
BESTIA WYBRAŁA JĄ PRZED KORONĄ
REKLAMA

Wtedy ktoś za nimi zaczął klaskać.

Garrick wyszedł z cienia.

„W końcu to znalazłeś.”

A tym razem—

nie był sam.


ROZDZIAŁ 4: KORONA POD PAŁACEM

Za Garrickiem weszło dwunastu uzbrojonych mężczyzn.

Rowan zrozumiał natychmiast.

Nikt ich nie śledził.

Zostali poprowadzeni.

Garrick chciał, żeby znaleźli komnatę.

„Wiedziałeś, że coś takiego istnieje” – powiedział Rowan.

„Wiedziałem wystarczająco dużo.”

Garrick spojrzał na Elarę.

„Ale tylko ona mogła to otworzyć.”

Wyraz twarzy Elary stwardniał.

„Więc to wszystko miało mnie tu sprowadzić?”

„Nie wszystkie.”

Garrick podszedł bliżej.

„Choroba Asteriona miała zdestabilizować Rowana”.

Rowan mocniej ścisnął miecz.

„Niedobory zboża?”

“Ciśnienie.”

„Zamieszanie w wojsku?”

“Przygotowanie.”

„Przygotowania do czego?”

Garrick się uśmiechnął.

“Dziedziczenie.”

Dorian zrobił krok naprzód.

„Nie wyjdziesz z tej komnaty żywy.”

Garrick ledwo na niego spojrzał.

„Kapitanie, połowa twojego dowództwa już mi służy.”

Dorian znieruchomiał.

To jest najgorsza część zdrady.

Nie wiedząc, która znajoma twarz już zmieniła stronę.

Garrick wskazał na srebrną koronę.

„Weź to.”

Do Elary podeszło dwóch żołnierzy.

Asterion poruszał się między nimi.

Mężczyźni się zatrzymali.

Garrick westchnął.

„Widzisz w czym problem, Rowan?”

„Bestia cię nienawidzi?”

„To też.”

Jego wzrok pozostał skierowany na Elarę.

„Królewskie bestie rozpoznają linię Ardynów”.

Elara spojrzała na koronę.

„Nie chcę tego.”

„Nie ma znaczenia, czego chcesz.”

Jej wzrok się wyostrzył.

„Wydaje się, że to coś, co ciągle powtarzają mi potężni mężczyźni”.

Rowana te słowa również poruszyły jego osobę.

Garrick kontynuował.

„Królestwo uważa, że ​​Asterion jest dowodem jego prawowitości”.

Wskazał na Rowana.

„Jeśli bestia odrzuci go i zaakceptuje ciebie, szlachta się odwróci.”

„Próbowałeś mnie zabić.”

„Tylko wtedy, gdy myślałam, że jesteś bezużyteczny.”

„A teraz?”

„Teraz wiem dokładnie, kim jesteś.”

Rowan dostrzegł pułapkę.

Garrick nigdy nie miał zamiaru zasiąść na tronie.

Zamierzał kontrolować każdego, kto tam siedział.

Elara byłaby łatwiejsza do manipulowania niż król szkolony od dzieciństwa.

Przynajmniej tak uważał.

„Chcesz ją ukoronować” – powiedział Rowan.

Garrick się uśmiechnął.

„I rządźcie przez nią.”

Elara skrzyżowała ramiona.

„Znasz mnie od jakichś trzech minut, a już podjąłeś straszną decyzję”.

„Jaki osąd?”

„Że będę ci posłuszny.”

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA