Nathan stał w naszej ciemnej sypialni w przemoczonej koszuli i mówił mi, że wziął ostatni lot do domu, bo nie mógł znieść kolejnej nocy beze mnie.
Przybył po północy i odjechał przed wschodem słońca.
„Wróciłeś do domu” – wyszeptałem.
Wyraz twarzy Nathana się nie zmienił.
„Osiemnastego maja. Mówiłeś, że spotkania w Chicago zostały odwołane. Byłeś tu tamtego wieczoru”.
Rachel spuściła wzrok.
Doktor Hart spojrzał na mnie i na mojego męża.
Nathan schował telefon z powrotem do kieszeni.
Następnie zdjął obrączkę i położył ją obok aparatu USG.
„Nigdy nie wróciłem do domu osiemnastego maja” – powiedział. „Nigdy nie opuściłem Chicago”.
Rozdział drugi
Noc, którą tylko pamiętałem
Mój mąż opuścił gabinet USG zanim którykolwiek z lekarzy zdążył mi powiedzieć, czy nasze dzieci przeżyją.
Nathan wziął obrączkę ślubną, wsunął ją do kieszeni i wyszedł, nie oglądając się za siebie.
„Nathan!”
Drzwi zamknęły się za nim.
Przez kilka sekund jedynym dźwiękiem w pokoju było bicie serca mniejszego dziecka.
Doktor Hart wyłączył monitor i podał mi ręcznik.
„Claire, wiem, że jesteś przytłoczona, ale musimy omówić, co będzie dalej”.
Zsunęłam suknię na brzuch.
„Czy pomiary ultrasonograficzne mogą być błędne?”
„Mogą się różnić o kilka dni.”
„Sześć tygodni?”
Odpowiedziało mi jej milczenie.
Dr Hart wyjaśnił, że każde dziecko ma własną macicę, łożysko i szyjkę macicy. Większy płód rozwijał się prawidłowo, ale mniejszy znajdował się w bardziej kruchym położeniu. Jeśli jedna macica zaczęłaby się kurczyć, mogłoby to wywołać poród u drugiej.
„Będziesz potrzebował cotygodniowego monitoringu” – powiedziała. „Później prawdopodobnie hospitalizacji”.
„Czy możesz udowodnić, kiedy każde dziecko zostało poczęte?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






