REKLAMA

Damian Volkov zwolnił każdą pielęgniarkę, która odważyła się wejść do jego pokoju, a cała rezydencja nauczyła się bać umierającego bossa mafii za zakazanymi drzwiami

REKLAMA
Damian Volkov zwolnił każdą pielęgniarkę, która odważyła się wejść do jego pokoju, a cała rezydencja nauczyła się bać umierającego bossa mafii za zakazanymi drzwiami
REKLAMA

„Odłóż broń, Damian.”

Twarz Damiana stała się przerażająco spokojna.

„Nie wyjdziesz z tego pokoju żywy.”

„Nie muszę wyjeżdżać. Potrzebuję tylko czasu.”

„Dla Gabriela?”

Lekarz uśmiechnął się gorzko.

„Nadal myślisz, że Gabriel jest poza rezydencją.”

Oczy Damiana się zwęziły.

Silna eksplozja wstrząsnęła skrzydłem wschodnim.

Szkło rozbite.

Zgasło światło.

Na jedną sekundę ciemność pochłonęła wszystko.

Wtedy na korytarzu rozległ się odgłos strzałów.

Słyszałem krzyki strażników.

Doktor Pietrow pociągnął Lilę w stronę ukrytego przejścia.

Rzuciłam się na niego.

Ostrze przecięło mi rękaw, ale złapałam go za nadgarstek i ugryzłam z całej siły. Krzyknął. Lila się wyślizgnęła.

Damian strzelił raz.

Błysk wylotowy oświetlił pomieszczenie.

Doktor Pietrow upadł na ścianę.

Złapałem Lilę i wciągnąłem ją pod łóżko, gdy w drzwi uderzały kule.

Viktor i strażnicy odpowiedzieli ogniem.

Dym wypełnił pomieszczenie.

Damian próbował wstać, ale jego osłabione nogi odmówiły posłuszeństwa. Upadł obok łóżka, jedną ręką trzymając się za klatkę piersiową.

Podczołgałem się do niego.

„Musisz zostać na dole.”

„Przeprowadź Lilę przez korytarz.”

„Może to być miejsce, gdzie weszli.”

„Prowadzi do kaplicy. Viktor pójdzie z tobą.”

„Nie zostawię cię.”

Jego oczy spotkały się z moimi.

„Emma, ​​Gabriel spalił twojego męża żywcem. Wymazał twoje życie. Jeśli cię znajdzie, dokończy to, co zaczął”.

Ukryte drzwi otworzyły się szerzej.

Viktor wykonał gest naglący.

“Teraz!”

Podniosłem Lilę.

Zanim weszła do korytarza, wyciągnęła rękę w stronę Damiana.

Złapał ją za rękę.

Po raz pierwszy bezwzględny szef mafii wyglądał na otwarcie przestraszonego.

Nie dla siebie.

Dla niej.

„Znajdę cię” – obiecał.

Lila ponownie wcisnęła Króliczka w swoje dłonie.

Potem Viktor poprowadził nas w ciemność.

Przejście było wąskie i zimne. W świetle latarki unosił się kurz. Za nami wciąż trwała strzelanina. Przed nami coś się poruszyło.

Viktor podniósł broń.

„Kto tam?”

Mężczyzna wszedł w światło.

Miał na sobie czarny garnitur i srebrny pierścień.

Moje serce się zatrzymało.

Był starszy, niż pamiętałem, miał twarz szramę z jednej strony, ale rozpoznałem uśmiech z pogrzebu Noaha.

Gabriel Shaw.

Spojrzał na Lilę.

A potem na mnie.

„Czekałem trzy lata, aż przyniesiesz mi tego królika.”

Viktor wycelował w niego.

Gabriel się roześmiał.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA