REKLAMA

Dziewczynka przypadkowo zniszczyła drogie buty budzącego postrach bossa mafii – wszyscy spodziewali się, że eksploduje

REKLAMA
Dziewczynka przypadkowo zniszczyła drogie buty budzącego postrach bossa mafii – wszyscy spodziewali się, że eksploduje
REKLAMA

Odbezpieczyłem pistolet.

“Ostrożny.”

Elena wyciągnęła małe metalowe urządzenie.

Nadajnik.

Nacisnęła jeden przycisk.

Lampy w sypialni błysnęły raz, a potem zgasły.

Z urządzenia dobiegł ukryty głos.

„Północne wejście zabezpieczone. Dwóch wrogów zabitych. Bellini zmierza w stronę gabinetu.”

Elena zwolniła przycisk.

„On chce zdobyć księgę rachunkową” – powiedziała.

„Księgi nie ma w gabinecie”.

“Ja wiem.”

Ta odpowiedź potwierdziła zbyt wiele.

“Jak?”

„Ponieważ twój ojciec mi powiedział.”

Pokój zdawał się przechylać.

„Mój ojciec zmarł pięć lat przed naszym poznaniem”.

„Nie” – powiedziała cicho Elena. „Spotkałyśmy się już raz. Po prostu nie pamiętasz”.

Spojrzałem na nią.

Zdjęła pierścionek zaręczynowy i położyła go na stoliku nocnym.

Wewnątrz obrączki, pod oprawą diamentów, znajdował się wygrawerowany maleńki symbol.

Kruk z jednym złamanym skrzydłem.

Prywatny znak mojego ojca.

Nosili go tylko jego najbardziej zaufani agenci wywiadu.

Elena nie była jedynie córką bogatego biznesmena Morettiego.

Należała do mojego ojca.

„Kim jesteś?” zapytałem.

„Twoja ochrona”.

Prawie się roześmiałem.

„Zorganizowałeś armię pod moją bramą.”

„Narysowałem je.”

„Otrułeś Lily.”

„Podałem jej środek uspokajający, bo Marco zamierzał ją dziś wieczorem przesłuchać. Dawka była odmierzona. Gorączka jest niebezpieczna, ale żyje, bo nie mogła opuścić tego pokoju”.

Lily patrzyła na Elenę z niedowierzaniem.

„Mówiłeś, że to lekarstwo.”

„Miało cię to utrzymać w stanie nieprzytomności aż do świtu.”

„Wykorzystałeś moją córkę”.

„Nie” – głos Eleny złagodniał. „Próbowałam was oboje stąd usunąć przed dzisiejszym wieczorem”.

Lily pokręciła głową.

„To dlaczego nie powiedziałeś panu Romano?”

„Ponieważ nie wiedziałem, czy już wcześniej został naruszony”.

Słowa te zabrzmiały mocniej, niż oskarżenie na to zasługiwało.

Elena zwróciła się do mnie.

„Samuel DeLuca współpracuje z Vescaris od jedenastu lat. Marco dołączył do niego osiemnaście miesięcy temu. Mają ludzi w waszych bankach, waszych magazynach i w waszych kontaktach policyjnych”.

„A kiedy się tego dowiedziałeś?”

„Zanim się zaręczyliśmy.”

Zacisnąłem palec na spuście.

„Wiedziałeś o tym od trzech lat.”

„Potrzebowałem dowodu”.

„Spałeś obok mnie, żeby mieć dowód?”

Jej wyraz twarzy uległ zmianie.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA