Jej wyraz twarzy stwardniał.
„Co to znaczy?”
„Pytam.”
„Byłem w domu”.
„Cały dzień?”
“Więc?”
Spojrzałem na dzieci.
A potem z powrotem do niej.
„To twoje dzieci.”
Ava natychmiast spojrzała w dół.
Żałowałem, że powiedziałem to przy nich.
Fiona siedziała prosto.
„Oczywiście, że to moje dzieci.”
„To nakarm ich.”
„Już stoisz.”
Prawie się roześmiałem.
“Co?”
„Właśnie wróciłeś do domu. I tak idziesz do kuchni.”
„Nie, nie jestem.”
Jej twarz poczerwieniała.
„Czy naprawdę byłoby ci przykro, gdybyś coś zrobił?”
„Pracowałem dziesięć godzin.”
„A ja mam do czynienia z rozwodem”.
„Byłeś na kanapie.”
„Nie masz pojęcia, z czym się zmagam emocjonalnie”.
„Masz rację.”
Podniosłem swoją torbę.
„Ale wyczerpanie emocjonalne nie czyni ze mnie twojej służby domowej.”
Jej usta się otworzyły.
Wtedy zadzwonił mój telefon.
Mama.
Spojrzałem na Fionę.
„Już do niej dzwoniłeś?”
„Wysłałem jej SMS-a.”
Oczywiście.
Odpowiedziałem.
Cześć, mamo.
„Shannon, co się dzieje?”
„Właśnie wróciłem do domu.”
„Twoja siostra mówi, że nie dajesz dzieciom jeść.”
„Jej dzieci.”
„Nie zaczynaj.”
„Co zacząć?”
„To egoistyczne podejście”.
Wyszedłem na korytarz.
„Mamo, Fiona była cały dzień w domu.”
„Przeżywa teraz trudny okres pod względem emocjonalnym”.
„Ja też.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






