REKLAMA

Karmiła za darmo robotników budowlanych, aż sąsiad zauważył na jej ramieniu starą bliznę.

REKLAMA
Karmiła za darmo robotników budowlanych, aż sąsiad zauważył na jej ramieniu starą bliznę.
REKLAMA

„Boję się. Ale twój syn też kiedyś się bał i mimo to postąpił słusznie”.

Etap 7. „Karmiła robotników budowlanych za darmo, dopóki nie dowiedziała się prawdy o pożarze”.

Śledztwo trwało kilka tygodni.

Śledczy odnalazł stare materiały dotyczące sprawy, przesłuchał sąsiadów i zażądał dokumentów z archiwum.

Zeznawała Wiera Stepanowna.

Nikołaj Pietrowicz także.

Klavdia długo wahała się, czy ponownie przeżyć tę noc, ale pewnego dnia sama przyszła na oddział.

— Chcę ci opowiedzieć wszystko, co pamiętam.

Mówiła przez prawie dwie godziny.

Przypomniałem sobie zapach benzyny na podwórku, kroki przy drzwiach i głos mężczyzny, który kłócił się z Aleksiejem.

Wcześniej myślała, że ​​to Nikołaj.

Ale teraz zrozumiałem: głos należał do Lapina.

Miesiąc później śledczy poinformował, że pożar rzeczywiście był związany z celowym ukrywaniem dowodów. Łapin nie podpalił domu osobiście, ale nakazał wyniesienie dokumentów i zastraszenie Aleksieja. Sprawca, który wówczas brał udział w przestępstwie, przyznał się do winy.

Claudia słuchała w milczeniu.

„Więc Aleksiej miał rację?” – zapytała.

– Tak.

— Zginął próbując chronić innych?

– Tak.

Kobieta wyszła z biura i stała przez dłuższy czas na ulicy.

Kirył czekał na nią przy bramie.

— Co powiedzieli?

– Miał rację.

– Wiedziałem.

– A ja przez trzydzieści lat myślałem, że on po prostu nie ma czasu, żeby mu się skończył.

Kirill ostrożnie wziął ją za ramię.

– Teraz znasz prawdę.

— Prawda mu nie przywróci życia.

– Nie. Ale zwróci mu jego imię.

Etap 8. „Karmiła budowniczych za darmo, aż całe podwórko stało się jedną rodziną”.

Fasada została ukończona w ciągu dwóch miesięcy.

Dom przeszedł metamorfozę: ściany pomalowano na jasny kolor, wymieniono okna w holu wejściowym i zamontowano nowe balustrady.

W dniu zakończenia prac mieszkańcy zorganizowali uroczystość na dziedzińcu.

Wiera Stepanowna przyniosła gołąbki, Rustam przyniósł pilaw, Sasza kupił ciasto, a Kirył nakrył duży stół.

Klaudia Iwanowna gotowała barszcz, kaszę gryczaną z kotletami i paszteciki.

„Znowu robisz to wszystko sam?” zapytał Kirill.

– Już nie.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA