Gdy składałam serwetkę, za mną rozległ się spokojny głos:
— Pani, może powinna pani przestać filmować i zostawić tę matkę w spokoju.
Odwróciłam się i zobaczyłam inną kobietę, siedzącą niedaleko, która wszystko obserwowała.
Kilka osób wokół nas zaczęło się z tym zgadzać.
Pewien mężczyzna dodał, że karmienie dziecka jest czynnością naturalną i nie ma się czego wstydzić.
Kobieta, która mnie filmowała, opuściła telefon, widocznie zawstydzona reakcjami.
Wyszeptała kilka słów, po czym odeszła.
Przez kilka sekund stałem nieruchomo, poruszony wsparciem nieznajomych.
Moja córka wzięła mnie za rękę i zapytała: „Mamo, dlaczego ludzie byli dla ciebie niemili?”
Uśmiechnęłam się do niego i odpowiedziałam: „Czasami ludzie po prostu zapominają być mili”.







