Przeprowadziłem się do Palo Alto. Skończyłem pierwszy rok studiów z najlepszymi ocenami. Potem przeżyłem coś, co zmieniło wszystko.
Semestr wiosenny, potrzebowałem dokumentu do symulacji procesu. Prosta analiza umowy. Biblioteka prawnicza pobierała od studentów 200 dolarów za dostęp do baz danych z badaniami prawniczymi. Znalezienie odpowiedniego orzecznictwa zajęło mi sześć godzin. Sześć godzin przeszukiwania archaicznych interfejsów, które wyglądały, jakby nie były aktualizowane od 1995 roku.
Złożyłem skargę mojemu współlokatorowi, studentowi doktoranckiemu informatyki.
„To szaleństwo. Szkolimy się na prawników, a narzędzia są z epoki kamienia łupanego”.
Wyciągnął bazę danych.
„Madison, to jest śmieciowy kod. Mógłbym zbudować coś lepszego w weekend”.
„To dlaczego ktoś tego nie zrobi?”
„Bo prawnicy nie znają się na technologii, a ludzie od technologii nie znają się na prawie. Znasz jedno i drugie”.
Tej nocy nie mogłem spać. Ciągle o tym myślałem.
Badania prawne to branża warta 10 miliardów dolarów, oparta na modelach subskrypcyjnych, w których firmy pobierały od 400 do 1500 dolarów miesięcznie za prawnika. Technologia ta była celowo niejasna, aby uzasadnić koszty, i całkowicie zbędna.
Mogę zbudować coś lepszego.
Zrezygnowałem ze studiów prawniczych na Uniwersytecie Stanforda na trzy tygodnie przed egzaminami końcowymi.
Tata nie odzywał się do mnie przez sześć miesięcy. Mama płakała. Ashley nazwała mnie wstydem rodziny.
Przeprowadziłem się do kawalerki w San Francisco z moim współlokatorem, Chinem Lee. Maksymalnie wykorzystaliśmy karty kredytowe, żywiliśmy się ramenem i stworzyliśmy pierwszą wersję Lex AI, platformy sztucznej inteligencji, która mogła przeprowadzać analizy prawne w ciągu minut zamiast godzin, za jedną dziesiątą ceny.
Pierwszy rok był brutalny. Kancelarie prawne nie chciały się z nami spotykać.
„Jesteś studentem informatyki, który rzucił studia. Co wiesz o badaniach prawnych?”
Inwestorzy wyśmiewali nas ze spotkań.
„Technologia prawna? Prawnicy nienawidzą zmian. Powodzenia.”
Moja rodzina przestała pytać o moje życie.
W Święto Dziękczynienia, na pierwszym roku, Ashley była na drugim roku studiów prawniczych na Harvardzie. Rodzina nie mogła przestać mówić o jej stanowisku w czasopiśmie prawniczym, ofercie stażu letniego w Whitman and Cross i nawiązywaniu kontaktów z sędziami federalnymi.
Mama zwróciła się do mnie.
„Madison, czy nadal pracujesz nad swoim małym projektem?”
„Właśnie podpisaliśmy umowę z naszym pierwszym klientem, małą firmą z Oakland”.
„Jak miło.”
Jej ton mówił, że to wcale nie było miłe.
„Ashley, opowiedz nam coś więcej o partnerze Whitman i Cross, na którym zrobiłaś wrażenie.”
Tata pochylił się.
„Może powinnaś wrócić do szkoły, Madison. Jeszcze nie jest za późno. Mógłbym zadzwonić do kilku osób i załatwić ci dobry program”.
„Buduję firmę, tato.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






