„Ruby, posłuchaj mnie. Jeśli ten człowiek to naprawdę Daniel, nie sprowadził cię tu, żeby skrzywdzić Elenę. Sprowadził cię tu, bo chciał kogoś wystarczająco potężnego, żeby cię chronić”.
„To dlaczego po prostu nie wszedł do środka?”
Nathaniel spojrzał w stronę Margaret.
„Ponieważ ktoś w tej rodzinie przeraził go na tyle, że postanowił pozostać martwy”.
Spojrzenie Margaret stało się bardziej wyostrzone.
„Pozwalasz, aby żal zniszczył twój osąd.”
Nathaniel wstał.
„Nie. Smutek zaślepiał mój osąd przez dwanaście lat.”
Zadzwonił telefon w biurze.
Pan Benson odpowiedział, posłuchał, a potem zwrócił się w naszą stronę.
„Samochód z nagrania został znaleziony pod opuszczonym dworcem kolejowym w pobliżu Bellweather Bank”.
Nathaniel złapał swój płaszcz.
Margaret stanęła między nim a drzwiami.
„To może być pułapka”.
„Prawdopodobnie tak.”
„A zabierasz dziecko?”
„Nie zostawię jej tu z tobą.”
Jej wyraz twarzy stwardniał.
„Nadal uważasz, że to ja spowodowałem wypadek Daniela.”
„Myślę, że wiesz, dlaczego to przeżył.”
Po raz pierwszy Margaret wyglądała na przestraszoną.
Nathaniel wziął mnie za rękę i pobiegliśmy szybko w stronę prywatnej windy wraz z panem Bensonem i dwoma ochroniarzami.
Gdy drzwi się zamknęły, spojrzałem za siebie.
Margaret pozostała w biurze.
Ale tuż przed tym, jak zniknęła mi z oczu, zobaczyłem, jak sięgnęła pod biurko i przycisnęła coś ukrytego pod drewnem.
Cichy alarm.
Albo ostrzeżenie.
Nie powiedziałem nic, dopóki winda nie zaczęła zjeżdżać w dół.
„Margaret nacisnęła przycisk.”
Nathaniel spojrzał na mnie.
“Gdzie?”
„Pod biurkiem.”
Natychmiast wezwał ochronę.
W ciągu kilku sekund budynek ponownie został zamknięty od wewnątrz.
Ale Margaret Graves już nie było.
Uciekła przez prywatne przejście zbudowane na piętrze biurowym.
Twarz Nathaniela stała się niebezpiecznie spokojna.
„Ona dokładnie wiedziała, dokąd biec”.
Opuszczony terminal stał trzy przecznice od Bellweather Bank, ukryty za zardzewiałymi płotami i wybitymi oknami magazynowymi. Zanim dotarliśmy na miejsce, zaczął padać deszcz.
Czarny samochód stał pod zawaloną markizą.
Jego drzwi były otwarte.
W środku nikogo nie było.
Na siedzeniu kierowcy leżała biała koperta z moim imieniem.
Nathaniel otworzył ją ostrożnie.
W środku znajdowała się notatka.
Ruby, klucz należy do ciebie. Zaufaj Nathanielowi, ale nie ufaj żadnemu dokumentowi, dopóki nie zobaczysz oryginalnego nagrania. Danielu.
Pod wiadomością znajdowało się zdjęcie mojej matki przywiązanej do krzesła.
Krzyczałem.
Nathaniel złapał mnie, gdy ugięły się pode mną kolana.
Zdjęcie zostało zrobione niedawno. Mama miała na sobie ten sam niebieski sweter, który włożyła rano.
Jej oczy były otwarte.
Ona żyła.
Na odwrocie ktoś napisał adres.
Bank Bellweather. Poziom skarbca. Północ. Przyjdź sam z dziewczyną i kluczem.
Pan Benson przyjrzał się charakterowi pisma.
„To różni się od notatki.”
Nathaniel skinął głową.
„Daniel napisał pierwszą wiadomość. Ktoś inny dodał groźbę”.
„Margaret?” wyszeptałam.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





