Daj nam jeszcze kilka miesięcy, żebyśmy mogli to poukładać. Miałeś osiem lat, żeby to poukładać. Mam dość dotowania twojego życia, podczas gdy ty traktujesz mnie, jakbym nie istniał.
Ale dokąd pójdziemy? Co zrobimy? Nie wiem, mamo.
Może Marcus może pomóc. To on odniósł sukces, prawda? To on tak dobrze się tobą opiekuje.
Uwolniłam rękę i poszłam za pielęgniarką korytarzem. Za sobą słyszałam podnoszący się głos matki wołającej moje imię. Nie obejrzałam się. W gabinecie doktora Chena panowała cisza i spokój.
Sprawdził moje nacięcia, przejrzał wyniki badań i uśmiechnął się. „Goi się pani pięknie. Rytm pani serca jest idealny. Cokolwiek pani robi, niech pani to kontynuuje”.
Wyrzuciłam toksycznych ludzi ze swojego życia”. Powiedziałam: „Okazuje się, że to dobrze wpływa na zdrowie serca”. Zaśmiał się. „Najlepsze lekarstwo, jakie istnieje”. Kiedy skończyliśmy, Patricia czekała na korytarzu z Emmą. Ale był z nimi ktoś jeszcze. Dr Morrison, lekarz z pogotowia ratunkowego, który miał dyżur w noc mojego przyjazdu. Sarah, powiedział ciepło.
Miło cię widzieć w pełni sił i chodzenia. Jak się czujesz? Znacznie lepiej, dziękuję.
Uratowałeś mi życie tamtej nocy. Wszyscy wykonaliśmy swoje obowiązki. Ale słuchaj, chciałem z tobą o czymś porozmawiać.
Właśnie siedziałem w poczekalni i nie mogłem nie podsłuchać twojej rozmowy z tymi ludźmi. Czy to twoi rodzice? Ścisnęło mnie w żołądku.
Tak. Przepraszam, jeśli zrobili scenę. Nie, nie, nic takiego.
Ale zawahał się. Sarah, muszę ci coś powiedzieć. Tej nocy, kiedy przyszłaś, kiedy byłaś w V-tach, zapytałem, kto jest twoim kontaktem alarmowym.
Powiedział: „Twoi rodzice”. Dzwoniłem do nich, kiedy byłeś na operacji. Świat się zawalił. Co ty na to?
Zadzwoniłem pod podany przez ciebie numer. Odebrała twoja mama. Przedstawiłem się jako lekarz z oddziału ratunkowego w szpitalu County General i powiedziałem jej, że jesteś w stanie krytycznym, przechodzisz pilną operację kardiologiczną i że powinna natychmiast przyjechać do szpitala.
Co powiedziała? Dr Morrison miał ponury wyraz twarzy. Zapytała, czy umrzesz w ciągu najbliższych dwóch godzin. Powiedziałem, że nie wiem, ale że twój stan jest poważny i niestabilny.
Powiedziała, cytuję: „No cóż, jeśli będzie żyła za dwie godziny, pomyślę o tym, żeby wpaść jutro. Mamy plany na wieczór”. Potem się rozłączyła.
Pokój zawirował. Usiadłem ciężko na ławce na korytarzu. Zanotowałem rozmowę w twojej karcie – kontynuował dr Morrison.
Jestem lekarzem od 23 lat i nigdy, ani razu, nie spotkałem się z sytuacją, w której członek mojej rodziny zareagowałby w ten sposób w nagłym wypadku zagrażającym życiu. Chciałem, żebyś wiedział, bo słyszałem, jak w poczekalni mówili, że nie wiedzą, że to poważna sprawa. Znali Sarę.
Wiedzieli o tym na pewno i postanowili nie przychodzić. Patricia położyła mi rękę na ramieniu, podtrzymując mnie. Emma trzymała ją w ramionach, bawiąc się naszyjnikiem, nieświadoma niczego.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






