Mój ojciec zmarł niedługo przed moim ślubem. To był jeden z najtrudniejszych okresów w moim życiu. Długo nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak będzie wyglądał ten dzień bez niego.
Tata zawsze marzył o tym, żeby pewnego dnia poprowadzić mnie do ołtarza. Nigdy szczegółowo o tym nie rozmawialiśmy, ale wiedziałam, jak ważny był dla niego ten moment.
Po jego śmierci starałam się zbyt wiele nie myśleć o ślubie. Wydawało mi się, że w takiej sytuacji nie wypada się cieszyć.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





